Northwood Highschool

Liceum Northwood zostało stworzone z myślą o osobach ze społeczności lgbt.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Korytarz z szafkami

Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Diana Northland
Admin
avatar

Age : 42
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 51
Grupa : Dyrekcja
Join date : 04/09/2018

PisanieTemat: Korytarz z szafkami   Wto Wrz 04, 2018 6:22 pm

Długi korytarz z niebieskimi szafkami zabezpieczonymi kodem ciągnącymi się aż do końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://lgbt-school.forumpolish.com
Richie Tozier

avatar

Tożsamość płciowa : boy
Age : 16
Orientacja : bisexual
Liczba postów : 104
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Korytarz z szafkami   Czw Wrz 27, 2018 1:59 am

Bezsensownie włóczyłem się po szkole, wypatrując kątem oka Eddiego. Sam nie wiedziałem czy w tej chwili naprawdę chciałbym go spotkać. Co jeśli Stanley miał racje? Co jeśli tak naprawdę jestem wyprany z jakichkolwiek uczuć, potrafię tylko żartować i nabijać się z ludzi? Nie chciałbym, aby tak było. Zauważyłem, że bez mojego głupiego poczucia humoru jestem nikim. Chociaż można to podpisać bardziej jako barierę ochronną. Nie chciałem, aby ktokolwiek zranił moje uczucia, dlatego próbowałem wszystko obrócić w żart. Sprawić, aby wydawało się zabawniejsze niż jest w rzeczywistości, bym nie daj Boże, musiał opisywać jak się czuje. Czasem te dobre emocje było łatwo nakreślić, ale te gorsze — to już zupełnie inna sprawa. Bardziej przerąbana.

Właśnie w taki sposób, rozmyślając na temat mojej beznadziejności trafiłem na długi korytarz pełnego szafek, gdzie przy jednej z nich stał mój uciekinier. W tej chwili już miałem totalnie gdzieś słowa Stana, bo na sam widok Edda miałem ochotę wydrzeć jape na całą szkołę. Jak on słodko wyglądał. W sumie zawsze słodko wygląda. Noo nieważne.

Będąc już praktycznie obok niego, uderzyłem dłonią o szafkę, zamykając ją przy okazji. Całe szczęście, że nie zmiażdżyłem mu palców. Byłem wyższy od Eddiego o conajmniej głowę, co cholernie mi się podobało, swoją drogą. Uśmiechnąłem się do chłopaka, czochrając jedną ręką jego włosy.

-Wyjaśnisz mi może Kaspbrak, dlaczego tak bardzo mnie unikasz? Zniknąłeś praktycznie bez słowa, a uwierz, że ja najbardziej z tej grupki frajerów się tym przejąłem. Co masz na swoje usprawiedliwienie? - liczyłem na to, że chociaż przez chwile porozmawiamy. Już i tak wystarczająco długo czekałem na tego małego gnojka i naszą pogawędkę na ten temat.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eddie Kaspbrak

avatar

Age : 16
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 85
Grupa : Freshman 9th grade
Join date : 27/09/2018

PisanieTemat: Re: Korytarz z szafkami   Czw Wrz 27, 2018 6:31 pm

Tak było lepiej... Co prawda rozstanie z naszym klubem przegrywów było smutne i ciężkie.. strasznie tęskniłem... ale tak było lepiej. Moje uczucia względem Richiego nie pozwalały mi nawet na niego patrzeć, to mnie strasznie gryzło. Patrzyłem jak głupi przez parę dobrych minut na zdjęcie naszej grupki, chyba łzy zaczęły napływać mi do oczu.. czyżbym miał zapalenie spojówki? Nie płaczę przecież... jestem mężczyzną już. Ale tak strasznie tęskniłem.
Nagle podskoczyłem wręcz, a przede mną pojawił się.. Richie? Moje poliki oblały się soczyście czerwonym rumieńcem a serce biło, jakby miało zaraz wyskoczyć z piersi.
- C-co ty tu robisz? - spytałem cieniutkim głosem, jakbym jeszcze nie przeszedł mutacji. Nie umiałem powiedzieć tego w inny sposób. Nie, to musiał być ktoś inny, nie, to na pewno nie Richie. A może to on? Nie, nie, nie.
- N-nie, nie, nie.... - mój oddech stał się płytszy, więc wziąłem mój inhalator i zaciągnąłem się dwa razy - Wybacz, musiałem cię z kimś pomylić. Nie znam cię. - odszedłem od szafek i ruszyłem w stronę klasy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Richie Tozier

avatar

Tożsamość płciowa : boy
Age : 16
Orientacja : bisexual
Liczba postów : 104
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Korytarz z szafkami   Czw Wrz 27, 2018 6:32 pm

Musiałem sam przed sobą przyznać, że Eddie z czerwonymi polikami wyglądał przeuroczo. Do tego jego lekko kręcone włosy dodawały mu uroku, przez co aż się uśmiechnąłem. Chciałem wiedzieć co siedzi w jego głowie, ale na pewno nie będzie miał zamiaru mi tego zdradzić przez najbliższe kilka dni. Jest skryty, a to co zaszło między nami, albo raczej co nie zaszło, bo nie pozwolił mi odpowiedzieć, na sto procent go peszy.

-Ej co ty! - nie zdążyłem nawet mu odpowiedzieć, bo zaczął panikować, a później jak gdyby nigdy nic zwiał, udając, że mnie nie zna. Ta samotność nawet na mózg mu już przeszła czy o co chodzi, bo nie rozumiem?

Podbiegłem do niego i złapałem za nadgarstek, wzdychając pod nosem. To takie typowe dla niego. Uciekanie od problemu, gdy nie wie jak go rozwiązać. Muszę nad tym z nim popracować! Jednak na początek, są rzeczy ważne i ważniejsze.

-Zawsze wszędzie nosisz ze sobą ten swój inhalator. - stwierdziłem z uśmiechem, spoglądając na jego rękę. Zatrzymaliśmy się praktycznie na środku korytarza, ale mam to gdzieś. -Z nikim mnie nie pomyliłeś i chciałbym po prostu pogadać, jak zawsze, Eds.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eddie Kaspbrak

avatar

Age : 16
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 85
Grupa : Freshman 9th grade
Join date : 27/09/2018

PisanieTemat: Re: Korytarz z szafkami   Czw Wrz 27, 2018 6:33 pm

- To nie możesz być ty! Gdybyś to był ty, to byś ze mną nie gadał. To nie tak miało być. Gdybym wiedział że się tu pojawisz nic bym nie zrobił i nie napisał, a ty... Ty... Nie możesz. To nie możesz być ty. - jęknąłem cicho i zabrałem rękę. Po tym co napisałem, po tym jak się przed nim osłoniłem w tym liściku to... Nie umiem na niego teraz nawet patrzeć.
- Ja cię nie znam, ja nic nie widziałem, ja nic nie słyszałem, nie znam cię i nic mnie nie obchodzi. Dobranoc..... Dobry dzień. - oznajmiłem i ruszyłem w stronę schodów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Richie Tozier

avatar

Tożsamość płciowa : boy
Age : 16
Orientacja : bisexual
Liczba postów : 104
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Korytarz z szafkami   Czw Wrz 27, 2018 6:34 pm

O czym ten mały hipochondryk pierdolił? On naprawdę myślał, że po tym wszystkim go znienawidzę i nie będę chciał już nigdy więcej zobaczyć? No to naprawdę się grubo mylił. Odszukanie go i wyjaśnienie sobie kilku spraw było moim priorytetem. Tym bardziej w tej chwili.

-Nie czaje. To źle, że tu jestem? Nie chcesz mnie tu czy o chuj chodzi? - naprawdę zupełnie tego nie rozumiałem. Czy to aż tak źle, że specjalnie dla niego zrezygnowałem z naszej szkoły i przyjechałem tutaj? Wszystko specjalnie dla tego małego gnoja. A ten udaje, że mnie nie zna!!!

-Ty mały.. ej, kurwa, wracaj tu!! - oj nie! Mnie tak łatwo się na pewno nie pozbędzie. Od razu za nim pobiegłem, nie pozwolę po raz kolejny, aby mnie zostawił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stanley Uris

avatar

Age : 16
Orientacja : Bisexual
Liczba postów : 100
Grupa : Freshman 9th Grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Korytarz z szafkami   Czw Wrz 27, 2018 6:44 pm

Ruszyliśmy się z Billem z pokoju, chcąc odnaleźć naszą dwójkę gołąbeczków.
Zauważyłem Richiego, gdy tylko wszedłem na korytarz z Billem. A więc na szczęście stali tam dalej, wyglądało to w sumie jakby zastygli na kilka tygodni, jednak nie przeszkadzało mi to. Im mniej kręcenia się po tej szkole, tym mniejsza szansa, że gdzieś się zgubimy. Nie zdążyłem nawet powiedzieć słowa, a poczułem jak ktoś się ze mną zderza. Zlustrowałem intruza wzrokiem... Eddie. Na moich ustach pojawił się lekki uśmiech.
- Wybierasz się gdzieś, przyjacielu? - zapytałem, łapiąc go za ramię. Czas wcielić mój plan w życie! Może w końcu ta dwójka się ogarnie i będą w jakimś chorym, dziwnym związku. Co chyba byłoby dobre... chociaż równie dobrze mogło się skończyć jakimś gównem, które odbiłoby się na całej naszej paczce. Chociaż oni byli dopasowani do siebie jak ying i yang, tworzyli razem idealną harmonię, a jeden nie potrafił żyć bez drugiego. No bo bądźmy szczerzy nikt nigdy z naszej ekipy nie wyobrażał sobie Richa bez Eddiego i na odwrót...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eddie Kaspbrak

avatar

Age : 16
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 85
Grupa : Freshman 9th grade
Join date : 27/09/2018

PisanieTemat: Re: Korytarz z szafkami   Czw Wrz 27, 2018 6:46 pm

Wpadłem na coś twardego i wysokiego. Spojrzałem do góry i aż mnie zatkało.
- Stan? Co ty tu robisz? CZEKAJ NIE MÓW ZE WSZYSCY TU PRZYJECHALI - jęknąłem patrząc na niego uważnie. Jezus Maria nie ma to jak uciec z Derry, które kurna przyjeżdża wraz z tobą do gejowskiej szkoły. Ale to by znaczyło, że albo oni są homoseksualni, albo lubią nosić kiecki i makijaż.
Zaraz na górę wszedł również Billy. Nie no, ja mam dość.
- Czy wiecej was tu nie ma? Może Ben? Albo Beverly? Też zaraz wyskoczą?- spytałem zirytowany. To już nie można być homo w samotności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Denbrough

avatar

Age : 17
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 51
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Korytarz z szafkami   Czw Wrz 27, 2018 6:49 pm

Chwilę po Stanleyu pojawiłem się obok Eddiego. A może nawet raczej i przed nim.. Nasz plan musi się udać! Nawet nie musieliśmy zbyt długo czekać, bo zaraz po tym dobiegł do nas i Richie, który był mega podekscytowany zaistniałą sytuacją. Nie było widać na jego twarzy nawet złości do Stana, ale może po prostu Eddie sprawia, że nie myśli... W końcu nareszcie widzimy się wszyscy razem, ale jak Rich zobaczy co Uris wymyślił będzie wniebowzięty. W końcu Eddie mu nigdzie nie ucieknie, tak?
-Pprz-przydacie się. - powiedziałem i razem ze Stanleyem (to nie było trudne, bo tylko Eds się rzucał), zaprowadziliśmy chłopaków do najbliższego składzika, gdzie zamknęliśmy drzwi, uprzednio dodając. -W-wwyjaśnijcie sobie to zjeby, bb-bo grupę psujecie. - byłem z nas bardzo dumny! W końcu może dzięki temu się spikną.
Spojrzałem na Stanleya, któremu przybiłem piątkę za naszą super akcje. -Jj-jesteśmy świetni, Stan. Ss-stanowimy zgrany zespół.

(* zt Richa i Eda)


Ostatnio zmieniony przez Bill Denbrough dnia Czw Wrz 27, 2018 7:43 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stanley Uris

avatar

Age : 16
Orientacja : Bisexual
Liczba postów : 100
Grupa : Freshman 9th Grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Korytarz z szafkami   Czw Wrz 27, 2018 7:12 pm

Eddie mimo tego że się szarpał nie był trudny do zaciągnięcia do schowka, zwłaszcza że było nas trzech przeciwko jednemu... no cóż tak to jest gdy zaprzecza się własnym emocjom, jednak nie mi to było oceniać. Tylko gdybym ja już komuś wyznał co czuję to chciałbym zrobić wszystko by z tą osobą być. Zaśmiałem się, widząc radość Billa i przybiłem mu piątkę.
- Tak, jesteśmy najlepsi w swataniu ludzi - rzuciłem po jego słowach, szkoda tylko że nie mogłem ja siebie zeswatać z nim... albo jego ze mną, co za różnica.
W zasadzie skoro oni teraz tam byli to co teraz?
- Skoro już ich tam wsadziliśmy, to co mamy tam siedzieć i ich pilnować? Nie wiem czy chcę słuchać co może z tego wyniknąć, a te drzwi na szczelne nie wyglądają - dodałem po chwili. Ja nawet nie chciałem sobie tego wyobrażać...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Denbrough

avatar

Age : 17
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 51
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Korytarz z szafkami   Czw Wrz 27, 2018 7:14 pm

Słysząc jego słowa dopadł mnie ponownie histeryczny śmiech. W mojej biednej głowie pojawiły się rzeczy, których widzieć bym nie chciał, uwierzcie, że nie chcę. Tym bardziej, że wiem do czego zdolny jest Richie. Edward zalicza się akurat do osób bardzo spokojnych, no... tak jakby. Nie było może tego do końca widać po jego zachowaniu sprzed chwili.
-Ww-w sumie.. Jakby chcieli, mogliby wyjść.. - klucza niestety do tego nie mamy, a byłoby jeszcze zabawniej. Chociaż jestem pewien, że Eddie nie zdaje sobie z tego sprawy. Mimo to... co moglibyśmy zrobić. Razem ze Stanem mamy naprawdę wiele wspólnego mimo wszystko, chociaż przebywanie w szkole nie jest zbyt ciekawym zajęciem.
-Możemy znowu kk-kogoś zeswatać. - tylko nie miałem pomysłu jeszcze kogo...


Ostatnio zmieniony przez Bill Denbrough dnia Czw Wrz 27, 2018 7:43 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stanley Uris

avatar

Age : 16
Orientacja : Bisexual
Liczba postów : 100
Grupa : Freshman 9th Grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Korytarz z szafkami   Czw Wrz 27, 2018 7:20 pm

- Jestem pewien, że Richie nie pozwoli mu tak szybko tego składzika opuścić... - w sumie nie myliłem się zbytnio, w końcu wciąż staliśmy przy drzwiach do niego, a oni nic nie robili... W zasadzie nawet nie było słychać, żeby Eddie krzyczał i próbował uciekać, a więc musiało być w miarę spokojnie.
- Kogo byś chciał zeswatać? Z tego co wiem to nikogo innego z naszej grupki tutaj nie ma... w sumie to jak oni się ze sobą spikną, to będziemy mieli do porzygu ich słodkości, jako że będziemy singlami... - chociaż może odrobinkę liczyłem, że w ten czas stanie się coś między nami. Nie wiem. Wolałem chyba wycofywać się z jakichkolwiek większych relacji z Billem. Jakby nam nie wyszło to nasza przyjaźń by się skończyła. Nie słyszałem o przypadkach żeby ktoś miał normalne relacje po zerwaniu. Ja już nie wiedziałem czego chcę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Denbrough

avatar

Age : 17
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 51
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Korytarz z szafkami   Czw Wrz 27, 2018 7:21 pm

-Tteż tak myślę. - w przeciwnym wypadku na pewno byłoby słychać jakieś głośne szarpaniny albo inne tego typu rzeczy, mam racje? Tak mi się wydaje... Chociaż kto wie. Coś tam Eddie gadał o swojej miłości do Richiego, co uważałem za dość urocze. Ich relacja sama w sobie była naprawdę dziwna. Brak odpowiedzi ze strony Toziera nieco mnie zaskoczyła, dlatego wolałem się już odsunąć.
Usiadłem jak gdyby nigdy nic pod ścianą na przeciwko drzwi. Miałem tylko nadzieje, że żaden nauczyciel albo woźny nie będzie chciał skorzystać teraz z tego pomieszczenia. Nie byłoby tak kolorowo i na pewno mielibyśmy ostro przerąbane...
-W sumie.. trochę za nimi tęsknie. Jjak z tobą? - zastanawiałem się nad tym dość głęboko. W końcu byliśmy większą grupą, ale Bev ani Ben ani Mike nie są w społeczności lgbt, więc nie mogli uczęszczać do naszej szkoły. Tak mi się wydawało...


Ostatnio zmieniony przez Bill Denbrough dnia Czw Wrz 27, 2018 7:43 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eddie Kaspbrak

avatar

Age : 16
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 85
Grupa : Freshman 9th grade
Join date : 27/09/2018

PisanieTemat: Re: Korytarz z szafkami   Czw Wrz 27, 2018 7:21 pm

Wybiegłem ze schowka. Jezus Maria mam dość. Nie chciałem by dłużej na mnie patrzyli. Całowałem się z Richiem, to powinno być spełnienie marzeń, ale czemu oni musieli to widzieć? I czemu on to w ogóle zrobił!?
Ominąłem zdezorientowanego Stana, który chyba nie spodziewał się tego widoku, oraz Billa, który chyba się uśmiechał na ten widok i uciekłem ile sił w nogach.
Dobiegłem do schodów i wiecie co? Miano największego przegrywa nigdy chyba mnie nie ominie.
Przewróciłem się jak złamas i upadłem prosto na prawą rękę. Krzyknąłem z bólu. Poza ręką oberwał też mój nos, ale w nieco mniejszym stopniu, bo tylko krew z niego leciała i trochę bolał. Za to ręka nie mogłem poruszać, tak strasznie bolała i szybko zaczęła pojawiać się opuchlizna. Aż się popłakałem z bólu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stanley Uris

avatar

Age : 16
Orientacja : Bisexual
Liczba postów : 100
Grupa : Freshman 9th Grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Korytarz z szafkami   Czw Wrz 27, 2018 7:22 pm

- Jasne że za nimi tęsknię, ale co zrobić z faktem, że są hetero - rzuciłem i wtedy właśnie stała się akcja, której się za cholerę nie spodziewałem. Stałem nadal niedaleko drzwi i nagle z tego składzika wypadli nasi kochasie. Mało tego, wyglądali jakby się całowali, albo robili nawet jeszcze gorsze rzeczy. Szybko jednak się zmyli z naszych oczu, a po chwili usłyszałem jak ktoś obija się o podłogę? Boże Eddie się jeszcze zabije przez to wszystko, a wtedy miałbym wyrzuty sumienia... w końcu to przeze mnie i Billa trafił do schowka, spierdolił z niego szybciej niż Usain Bolt i wyjebał się gdzieś. Poszedłem za Richiem, chcąc się dowiedzieć co się stało i jak zobaczyłem tego hipochondryka na dole schodów, płaczącego, poczułem się źle. Serio miałem wrażenie, że to przeze mnie. Nie zareagowałem w żadne konkretny sposób bo po prostu nie wiedziałem jak.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Richie Tozier

avatar

Tożsamość płciowa : boy
Age : 16
Orientacja : bisexual
Liczba postów : 104
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Korytarz z szafkami   Czw Wrz 27, 2018 7:24 pm

Zdecydowanie nie podobał mi się ten krzyk, który dobiegł ze schodów. Szybko pognałem w tamtym kierunku, a widok jaki tam zastałem na pewno nie należał do najprzyjemniejszych w moim życiu. Zbiegłem do Eddiego, który biedny płakał z bólu, a z noska leciała mu krew. Meh. Wyciągnąłem ze swojej kieszeni ściereczkę do okularów i przyłożyłem mu ją do krwawienia. Może nie jest za dobrym przedmiotem do tego typu rzeczy, ale lepsze to niż nic, tak?

-Oj, maluchu. Chodź. - pochyliłem się dając mu krótkiego buziaka w czoło i podniosłem go delikatnie z podłogi. Zaprowadziłem chłopaka do pielęgniarki, która zadzwoniła po pogotowie i szybko pojechałem z chłopakiem do szpitala.

(ftsim with eds)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Denbrough

avatar

Age : 17
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 51
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Korytarz z szafkami   Czw Wrz 27, 2018 7:45 pm

Cała ta sytuacja działa się tak szybko, że nie wiedziałem co mamy robić. Eddie nagle wybiegł ze składzika jak poparzony, ogólnie wszystko wyglądało tak dziwnie. Za nim nagle Richie. Potem ten krzyk. Wszystko poszło nie tak jak powinno.
Stanąłem obok Stanleya i posłałem mu porozumiewawcze spojrzenie, ale nie zdążyliśmy zareagować, a Eds razem z Richem już szli w kierunku pielęgniarki. Może chociaż to ich w jakiś sposób zbliży. Chociaż i tak wyszło słabo...
-Tto nnaszza wwina.. - miałem cholerne wyrzuty sumienia, serio.. -Aalbo moja, bbo ja mówiłem, abyś wpadł na coś, co pogodzi cię z Richem.. - musiałem to jakoś odkręcić!! Przecież nie możemy tego ot tak zostawić! Nie wiedziałem co począć.. Z jednej strony już nic nie poradzimy, ale z drugiej nie chciałem, aby Edward był na nas wściekły i jeszcze może odszedł z naszej grupki, bo nigdy nie wiadomo co się dalej stanie..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stanley Uris

avatar

Age : 16
Orientacja : Bisexual
Liczba postów : 100
Grupa : Freshman 9th Grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Korytarz z szafkami   Czw Wrz 27, 2018 7:47 pm

Spojrzałem na Billa, który znów się zaczął o wszystko obwiniać.
- Hej spokojnie, to nie jest Twoja wina w żadnym stopniu, nie wiedziałeś, że ta sytuacja tak się potoczy - co prawda można było się domyślić, że Eddie wyskoczy ze składzika, jak Richie zrobi coś co go za bardzo zestresuje, no ale skąd mogliśmy wiedzieć, że ten debil spadnie ze schodów? Chociaż i tak miałem wyrzuty sumienia, ale nie chciałem by Denbrough się o to wszystko obwiniał.
- Eddie raczej nie umrze, wygląda na to, że Richie się nim zajął, więc prawie wszystko poszło zgodnie z planem, nie? - no znaczy wypadku nie przewidzieliśmy, ale nie zawsze da się wszystko z góry zaplanować, a jeśli coś pójdzie nie tak to nie można od razu zwalać wszystkiego na siebie, w końcu to wina Eddiego, że pobiegł akurat po tych schodach... prawda?
To chyba tylko szukanie głupich wymówek. Powinniśmy jechać za nimi? Podejrzewałem, że Edward złamał rękę, bo źle to wyglądało, nawet z góry.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Denbrough

avatar

Age : 17
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 51
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Korytarz z szafkami   Czw Wrz 27, 2018 7:48 pm

Wiedziałem, że to co mówił Stan było prawdą, ale nie potrafiłem wyzbyć się myśli, że Eddiemu przez nas coś się stało. Nie wiedziałem jednak co mam mu na to odpowiedzieć. Chłopak dobrze zdawał sobie sprawę, że zawsze wszystko biorę do siebie i za bardzo przeżywam. Skubany bardzo dobrze mnie znał, momentami to mnie aż przerażało.
Dlatego pomyślałem, że potrzebuje teraz jego wielkiego wsparcia. Jakby co, nooo bo jednak nasz dobry przyjaciel pojechał do szpitala. Chociaż Richie zapewne dobrze się nim zajął, to i tak... meh.
Jak gdyby nigdy nic przybliżyłem się do Stana i mocno go przytuliłem. Chciałem teraz się do kogoś przytulić, okej? Zazwyczaj tą osobą był mój młodszy brat, którego tutaj nie ma. Oby tylko mnie nie wypierdolił z tych schodów. Skoro Kaspbrak złamał sobie na niej rękę, biegnąc, to jak my się tak wywalimy to pewnie skręcimy kark znając życie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stanley Uris

avatar

Age : 16
Orientacja : Bisexual
Liczba postów : 100
Grupa : Freshman 9th Grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Korytarz z szafkami   Czw Wrz 27, 2018 7:49 pm

Właśnie miałem otworzyć usta, ale poczułem ramiona, zaciskające się wokół mnie. Zlustrowałem Billa spojrzeniem. Przytulał mnie. Okej Stan. Wdech. Wydech. Czułem się niezręcznie, niepewnie objąłem go i poklepałem po plecach. Cała ta sytuacja wydawała mi się tak żenująca. W sensie no... przyjaciel się do mnie przytulił, a ja zareagowałem jak jakiś robot z lagami.
- Nie obwiniaj się, Bill. To nie ma sensu, stało się, nawet jeśli jesteśmy temu współwinni to i tak nie zrobiliśmy tego celowo - stwierdziłem i uśmiechnąłem sie lekko. Kurwa ja zaraz zejdę na zawał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Denbrough

avatar

Age : 17
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 51
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Korytarz z szafkami   Czw Wrz 27, 2018 7:50 pm

Pewnie nie widać tego po mnie, ale mimo wszystko jestem bardzo wrażliwy i przeżywam, kiedy coś się stanie z mojej winy bądź nawet po połowie-- Martwiłem się, że Eddie zaraz nas znienawidzi, bo w końcu on nie znosił szpitali. Było bardzo mało rzeczy, za którymi w sumie szczególnie przepadał. Hmm... skoro brzydzi się zarazków to dlaczego jest zakochany w Richardzie?
Pociągnąłem nosem, odsuwając się po jakimś czasie od Stana. -Ppewnie mmasz rra- - nie udało mi się dokończyć, bo z impetem oboje skończyliśmy na samym dole schodów. Chyba grawitacja nie lubi za bardzo naszej czwórki... albo trójki, bo debil ma zawsze szczęście co nie? (tak mam na myśli Toziera).
Wylądowałem z hukiem na plecach, a na mnie Stanley, z którym... miałem dziwną sytuację. O dziwo nic za bardzo mnie nie bolało, nie wiem jaką ciamajdą trzeba być, aby z tych schodów złamać sobie rękę, ale aktualnie prawie całowałem się z moim najlepszym przyjacielem. Schody, dafaq?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stanley Uris

avatar

Age : 16
Orientacja : Bisexual
Liczba postów : 100
Grupa : Freshman 9th Grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Korytarz z szafkami   Czw Wrz 27, 2018 7:51 pm

Cały czas patrzyłem na Billa, który próbował coś powiedzieć, ale nie dane było mu dokończyć, bo upadliśmy z impetem na ziemię. Mój przyjaciel oczywiście zamortyzował mi upadek, jednak to w jakiej pozycji byliśmy przyprawiło mnie o nagłe przyspieszenie bicia serca.
Nasze usta stykały się, jakbyśmy się całowali, wstałem szybciej niż Eddie wybiegł ze schowka i pomogłem mu wstać, cały byłem czerwony, ale mogłem zwalić to na fakt, że mi krew do mózgu spłynęła przez upadek. Prawda?
- Nic Ci nie jest? - zapytałem wyraźnie zmartwiony o przyjaciela, tylko żeby z nim nie trzeba było jechać do szpitala, zamartwiłbym się na śmierć, jakby coś mu się stało - może zaprowadzę Cię do pielęgniarki chociaż? Albo od razu do szpitala, hm? Możesz chodzić? Nie rozwaliłeś sobie głowy? - dokładnie go lustrowałem spojrzeniem z każdej strony, zatoczyłem wokół niego nawet kilka kółek, ale chyba wyglądało na to, że było okej. Uf na szczęście... chociaż nigdy nic nie wiadomo, najpierw można powiedzieć, że nic mi nie jest, a potem bum! Wyskakują Ci lekarze z guzem mózgu... może lepiej powinniśmy pojechać do szpitala??
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Denbrough

avatar

Age : 17
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 51
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Korytarz z szafkami   Czw Wrz 27, 2018 7:51 pm

Za nic w świecie nie wiedziałem co mam zrobić w takiej sytuacji. Nigdy prawdę mówiąc nawet się w takiej nie znalazłem... Moment.. czy jeśli Eds i Rich się dziś całowali i ja miałem taką akcje ze Stanem, to my możemy powiedzieć, że również się całowaliśmy? Czy jednak nie...? Miałem totalny mętlik w głowie, chociaż za długo to nie trwało, bo Stan wstał i zaczął biadolić jak jakaś babunia na chrzest.
-Ww porządku. Nic mi nnie jest. A tobie? - spytałem, poprawiając swoje ubrania. Naprawdę wszystko było ze mną okej. Dlatego jeszcze bardziej dziwiłem się całej tej zaistniałej sytuacji, bo było bardzo niezręcznie. -Jjakim cudem on sobie tu rękę złamał to jja nnnie wiem. Mnie lekko dupa bboli. - zaśmiałem się, choć do śmiechu to mi zdecydowanie nie było. Ale co miałem zrobić. Musiałem jakoś rozluźnić atmosferę. Uris miał twarz jak burak, ja sam czułem, że pieką mnie z zażenowania policzki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stanley Uris

avatar

Age : 16
Orientacja : Bisexual
Liczba postów : 100
Grupa : Freshman 9th Grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Korytarz z szafkami   Czw Wrz 27, 2018 7:53 pm

Czy to można  było określić już jako pocałunek? Znaczy nie chyba... bo żeby się całować trzeba robić coś więcej niż dotykać się wargami. Znaczy tak mi się wydaje. Nawet nigdy się nie całowałem, zejdźcie ze mnie... ja już z Billa zszedłem!
- Nie bój się, spadłem na Ciebie, więc zupełnie nic mi się nie stało... - nie brzmiało to za dobrze, w zasadzie brzmiało to okropnie, ale taka była prawda, co innego mogłem powiedzieć.
Wzruszyłem ramionami na jego stwierdzenie o Eddiem. W sumie sam nie wiedziałem, zwłaszcza, że uderzenie Billa powinno byś mocniejsze, bo naciskał na niego większy ciężar.
- Po prostu jest przegrywem, wyniszczonym przez leki swojej matki, przegrywem - w końcu stwierdziłem i również się zaśmiałem. Mogę się zapaść pod ziemię? Albo ukradnę kluczyk do schowka i się tam zamknę. Tak, spoko pomysł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Denbrough

avatar

Age : 17
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 51
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Korytarz z szafkami   Czw Wrz 27, 2018 7:54 pm

Obawiałem się, że Stanowi coś się stało. O wiele bardziej martwiłem się o niego niż o siebie. Z reguły miałem w nawyku przejmowanie się przyjaciółmi bardziej niż samym sobą. Nigdy nie chciałem, aby stała im się jakakolwiek krzywda. Między innymi, dlatego tak bardzo przejąłem się Eddiem. Chociaż ze Stanem to był jeszcze coś innego, dziwne.
-Skoro tak mmmowisz to okej.. ze mną nnna szczęście tez wszystko okkkej. - powiedziałem, kierując się razem z chłopakiem do końca korytarza. W sumie moglibyśmy się przejść do siebie, pomyśleć co robimy dalej. Poszedłbym znaleźć chłopaków, ale nie wiem co ze Stanem..
-Nooo jego matka jest ostro pppizgnieta. - zaśmiałem się, mając nadzieje, że pani K. Nigdzie mi tu nagle nie wyskoczy. -Mmasz na coś ochotę Stanley? Nnie mamy dziś żadnych zajęć, więc. - moglibyśmy na dobrą sprawę gdzieś pójść. Jestem słaby w organizowaniu wycieczek w małej paczce-
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Korytarz z szafkami   

Powrót do góry Go down
 
Korytarz z szafkami
Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Northwood Highschool :: Szkoła :: Korytarze-
Skocz do: