Northwood Highschool

Liceum Northwood zostało stworzone z myślą o osobach ze społeczności lgbt.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Dziedziniec

Go down 
AutorWiadomość
Diana Northland
Admin
avatar

Age : 42
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 51
Grupa : Dyrekcja
Join date : 04/09/2018

PisanieTemat: Dziedziniec   Wto Wrz 04, 2018 6:23 pm

Miejsce do spędzania wolnego czasu. Znajdziemy tutaj ławki jak i stoliki piknikowe. Tędy przechodzimy do akademika jak i również na boisko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://lgbt-school.forumpolish.com
Noah Carter

avatar

Age : 17
Orientacja : Bisexual
Liczba postów : 14
Grupa : sophmore 10th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Czw Wrz 27, 2018 11:30 pm

Musiałem choć na chwilę oderwać się z tego całego zgiełku, który panował w szkole. Męczyły mnie te wszystkie tępe cheerleaderki, które tylko czekały, aby wskoczyć któremuś z naszej drużyny do łóżka. Wkurzało mnie to. Ogólnie dziś wiele rzeczy mnie denerwowało, nawet sam nie byłem pewien dlaczego. Spędziłem w tej szkole rok, wiele osób poznałem, z wieloma bywałem na imprezach i inne takie. Mimo to nie czułem się z nimi mega związany. Pewnie dlatego, że moi kumple nie podzielali mojej pasji, jaką była muzyka i gra aktorska. Choć nie wiedziałem tego do końca, bo nigdy im nie mówiłem. Jakby to wyglądało? Kapitan drużyny futbolu lubi sobie pisać muzykę, którą potem doskonali na gitarze i śpiewa z nadzieją, że kiedyś zostanie aktorem? Normalnie dramat jak w High School Musical, tylko Gabrieli brakuje.
Aktualnie przesiadywałem pod drzewkiem, które rzucało skromny cień. Hah, Noah Carter udaje skromniachę oraz ukrywa się przed ludźmi? Dobre co nie? Jednak tak było. Potrzebowałem chwili wyciszenia, a najlepiej sprawdzało się do tego pisanie mojej muzyki, którą cicho nuciłem sobie pod nosem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Isabelle Blackwood

avatar

Tożsamość płciowa : Dziewczyna
Orientacja : Homo
Liczba postów : 25
Grupa : Sophmore 10th Grade
Join date : 27/09/2018

PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Czw Wrz 27, 2018 11:39 pm

Nie miałam określonego miejsca, gdzie chciałam się udać. Wypadło na dziedziniec. W sumie byłam tutaj od roku i pełno przelotnych znajomości, już zawarłam, jednak nigdy nie poznałam osoby, z którą mogłabym mieć kontakt na dłużej niż pójście się napić w barze, albo coś w stylu "yyy bo ja nie wiem czy jestem lesbą". Nie wierzę, że takie desperatki musiały przybiegać do mnie. Nienawidziłam tego, poza tym kim ja jestem? Osobą, która wygląda jakby całowała się z pierwszą lepszą? Znaczy czasem mi się zdarzało, ale to po alkoholu, nigdy na trzeźwo. Miałam w końcu szacunek do swojego ciała i ust tym bardziej.
Przechadzając się po dziedzińcu, zauważyłam pewnego chłopaka, chwilę mi zajęło rozpoznanie go. Noah Carter, szkolny kapitan drużyny futbolowej. Siedział samotnie pod drzewem, gdzie zwykle był otoczony wianuszkiem ludzi, którzy chcieli jego uwagi. Cóż mi zwykle na tym nie zależało, ale wyglądał bardzo żałośnie, gdy tam siedział samotnie. Podeszłam więc do niego.
- Co Pan Kapitan robi tutaj taki samotny? Zwykle nie można zobaczyć Cię bez Twojej obstawy - piękne przywitanie, co prawda nie mieliśmy zbytnio kontaktów ze sobą, ale znałam jego imię, nawet nazwisko, więc po co miałam zaczynać od drętwego przedstawienia się. Było nawet możliwe, że i on mnie kojarzył, bo trochę miałam akcji już... gdyby nie Alec to pewnie wyleciałabym na zbity pysk od razu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Noah Carter

avatar

Age : 17
Orientacja : Bisexual
Liczba postów : 14
Grupa : sophmore 10th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Czw Wrz 27, 2018 11:53 pm

Moje piękne samotne spędzanie czasu z samym sobą i moimi myślami ktoś przerwał. Uniosłem lekko głowę, a widząc postać przede mną uśmiechnąłem się lekko. Głównie bardziej z przezorności, że tak wypada, bo naprawdę nie chciałem nikogo spotkać. Chociaż lepsza Izzy niż jej nadęty brat, z którym muszę mieć lekcje. Przynajmniej lubię go wkurzać. I specjalnie prowokować, czasami.
-Isabelle Blackwood jak miło cie poznać osobiście. - zamknąłem swój zeszyt, odkładając go do plecaka. I tak nic nie zdziałam w jej obecności. Inni mnie dekoncentrują, potrzebuje skupienia i samotności, zdecydowanie. Oczywiście, jeśli chodzi o muzykę.
-To moja nora, wkurzali mnie, bo byli zbyt natrętni. Ty taka nie będziesz? - uniosłem brew, lekko klepiąc miejsce obok siebie. Może trawa nie jest zbyt zachęcającym miejscem do siedzenia dla kobiety, ale lepsze to niż piasek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Isabelle Blackwood

avatar

Tożsamość płciowa : Dziewczyna
Orientacja : Homo
Liczba postów : 25
Grupa : Sophmore 10th Grade
Join date : 27/09/2018

PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Pią Wrz 28, 2018 12:02 am

Widziałam, że nie wydał się zbytnio zadowolony tym, że przerwałam mu jakąś pracę. Wskazywał głównie na to fakt, że schował zeszyt, w którym pisał zapewne coś więcej niż jakieś bezsensowne słowa, które udało mi się wyczytać. Ciężko się rozszyfrowuje obcy styl pisma do tego do góry nogami, okej? Nie wychwyciłam jednak niczego większego, nie chciałam też się naprzykrzać, bo Noah nie lubił takich osób, o czym wspomniał chwilę temu.
- Mnie również miło, Noah Carter - myślałam, że może mieć o mnie złe zdanie przez fakt, że ma lekcje z moim nieco nudnym bratem, ale nie sprawiał takiego wrażenia.
- Spokojnie, nie jestem zbyt natrętna, jak ktoś ma mnie dość to po prostu daję sobie spokój - usiadłam obok niego, siedzenie na trawie wcale mi nie przeszkadzało. Lepsze to niż budzenie się w jakimś lesie po imprezie. Zdarzyło się tak tylko raz przysięgam! I mam nadzieję, że ostatni. Przeżyję wszystko, ale nie fakt, że nie pamiętam zupełnie nic na następny dzień.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Noah Carter

avatar

Age : 17
Orientacja : Bisexual
Liczba postów : 14
Grupa : sophmore 10th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Pią Wrz 28, 2018 12:07 am

Izzy wydawała się całkiem w porządku. Przynajmniej takie odnosiłem wrażenie podczas rozmowy z nią. Żeby nie było, nie lecę na nią! Może i jestem biseksualny, to nie kręci mnie romans z siostrą nauczyciela. Oczywiście fajnie by było zrobić Alecowi na złość, ale przyjdzie jeszcze pora na takie przyjemności.
Rozłożyłem się wygodniej, zakładając noge na noge i oparłem się głową o swój plecak. Całkiem przyjemna i komfortowa pozycja, choć może nie wygląda. Wpadłem na pewien super pomysł. Skoro oboje nie przepadamy za obecnością ludzi, a ja nie mam żadnego super kolegi, do którego mogłem się tak szczerze zwrócić to czemu by nie zakumplować się z dziewczyną?
-Słuchaj Izzy... mogę tak na ciebie mówić? - zacząłem, a nie widzac żadnych gniewnych min na jej twarzy, kontynuowałem. -Powiedz tak szczerze. Widziałaś w tej szkole kogoś, z kim można super spędzić czas, następnego dnia nie nadając się wstydu?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Isabelle Blackwood

avatar

Tożsamość płciowa : Dziewczyna
Orientacja : Homo
Liczba postów : 25
Grupa : Sophmore 10th Grade
Join date : 27/09/2018

PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Pią Wrz 28, 2018 12:26 am

Obserwowałam dokładnie, jak rozkłada się bardziej pod tym drzewem, że też w takiej pozycji było mu wygodnie.
Kiedy zaczął swoją wypowiedź od nazwania mnie Izzy, to aż się bałam, że będzie mnie o coś chciał poprosić, ale na szczęście po prostu spytał o to czy znam tu kogoś ciekawego. Jednak takie zdrobnienie mojego imienia mi odpowiadało, w zasadzie było moim ulubionym.
- Nie mam z nikim relacji większych niż pójście czasem do baru, ale w sumie wtedy też nie spędzam tego czasu z tymi osobami, bo oni się bawią w najlepsze... - ja zwykle też, ale nie musiałam mu chyba o tym wspominać.
- Jedyną taką osobą, którą znam, jestem ja - przyznałam nieskromnie, no co! Taka prawda, znaczy trzeba przyznać, że mam swoje odpały, ale to nie są jakieś chore rzeczy, nie to co niektórzy ludzie potrafią odpierdalać. Znaczy no... fajnie by było znaleźć też osobę, która nie odwala za bardzo dziwnych akcji, żeby mój braciszek się nie czepiał, że spędzam czas w złym towarzystwie. A Noah nie jest złą osobą, nie ma żadnych afer w tej szkole, poza tym że wkurza mojego brata, ale jego niekiedy ciężko jest nie wkurzyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Noah Carter

avatar

Age : 17
Orientacja : Bisexual
Liczba postów : 14
Grupa : sophmore 10th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Pią Wrz 28, 2018 12:50 pm

Żeby nie było, nie miałem w zamiarze zaprzyjaźnić się z nią tylko dlatego, że jest dziewczyną i siostrą Aleca. Wydawała się spoko już jak pierwszy raz zobaczyłem ją gdzieś w holu. Na pewno nie była taka jak reszta dziewczyn, które tylko czekają, aby rozłożyć nogi albo przed facetem w kiblu, albo przed dziewczyną w szatni. Taaaa. Takie akcje w tej szkole też się zdarzały. Co prawda o wiele mniej sporadycznie niż w zwykłej placówce, do której uczęszczałem dwa lata temu, gdzie nastolatki w wieku 14 lat już były w ciąży. Tutaj się to nie zdarza. Natomiast seks - zdarza się bardzo często. Jednakże wiele osób po prostu tego nie widzi, albo po prostu widzieć tego nie chcą.
-Oh, mam tak samo. - prychnąłem pewny siebie. Prawda jest taka, że z moimi ziomkami nie można pogadać o niczym. Serio. Może mają jakieś tam wiadomości na temat życia sportowego, ale nie za bardzo mnie to interesowało.
-Co powiesz na to, abyśmy sami gdzieś czasami wyskoczyli? Nie wiem. Jakieś kino czy po prostu powłóczyć się po mieście i rzucać w ludzi chrupkami. To super zabawa, przysięgam. - stwierdziłem z głupkowatym uśmiechem, będąc przekonanym, że zgodzi się na moją propozycję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Isabelle Blackwood

avatar

Tożsamość płciowa : Dziewczyna
Orientacja : Homo
Liczba postów : 25
Grupa : Sophmore 10th Grade
Join date : 27/09/2018

PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Pią Wrz 28, 2018 1:19 pm

Zastanawiałam się przez chwilę jak mam odebrać jego prośbę, jednak Noah nie wyglądał na desperata, co by z samotności podrywał siostrę swojego nauczyciela.
- Rzucanie w innych chrupkami? Brzmi super, ale za kino Ty płacisz - odpowiedziałam mu, uśmiechając się szeroko. No co, jak się uczę nie mam czasu iść do pracy, a Alec nie jest skory do dawania mi hajsu, rodzice niby wysyłają mi coś, co miesiąc, ale to są grosze w porównaniu do wydatków tutaj. No bo muszę przecież tutaj przeżyć, a jedzenie w stołówce nie jest najlepsze, a nie będę biegać do brata, żeby mi obiadki gotował... zwłaszcza, że on za cholerę nie umie gotować.
Więc mam do wyboru, albo żyć na popcornie z kina, albo jeść normalnie i zachować zdrową sylwetkę, to ja chyba wolałabym to drugie! Jeszcze skończę z rakiem, albo przykuta do łóżka z innej choroby. Co to to nie, jestem zbyt ładna, by tak szybko umierać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Noah Carter

avatar

Age : 17
Orientacja : Bisexual
Liczba postów : 14
Grupa : sophmore 10th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Pią Wrz 28, 2018 1:45 pm

Nie oczekiwałem innej odpowiedzi aniżeli zgody z jej strony. W końcu kto normalny by mi odmówił w jakikolwiek sposób? Oczywistym był fakt, że Izzy się zgodzi na moją propozycję. Co do prośby bym tego na pewno nie zaliczył... chociaż nie wiem, mniejsza z tym!
-To świetnie. Mogę nawet i płacić, stypendium jest całkiem niezłe. - wzruszyłem ramionami, siadając ponownie na trawie. Spojrzałem na zegarek i odetchnąłem głęboko, tak cholernie nie chciało mi się wstawać, a zaraz mieliśmy mieć ten zasrany trening. Co miałem poradzić? Wolałbym zająć się tym, co robiłem przed przyjściem dziewczyny, ale no. Mniejsza. Spojrzałem na nią i posłałem jej szeroki uśmiech.
-Dobra, będę się zbierał, bo jeszcze muszę przebrać się na ten głupi trening z tymi niemózgami. Natomiast.. - wskazałem na nią palcem, wstając z ziemi. -My będziemy w kontakcie. Jakby co to masz mój numer. - zapisałem szybko na karteczce swój numer telefonu, po czym podałem go jej i na pożegnanie pomachałem. Aby utrzymać stypendium musiałem brać udział w tych wszystkich zajęciach, inaczej wywaliliby mnie z drużyny.
Dopiero w szatni zorientowałem się, że wypisując numer Izzy upuściłem prawdopodobnie mój mały zeszyt z nutami i tekstami piosenek. Dobrze, że nie był podpisany, bo wiocha jak ktoś z chłopaków to znajdzie... Wrócę tam zaraz po treningu, miałem tylko nadzieję, że nikt mi tego nie rozwali.

( zakończony temat )
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Isabelle Blackwood

avatar

Tożsamość płciowa : Dziewczyna
Orientacja : Homo
Liczba postów : 25
Grupa : Sophmore 10th Grade
Join date : 27/09/2018

PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Pią Wrz 28, 2018 1:51 pm

Nie spodziewałam się, że tak szybko sobie pójdzie. Przyjemnie się z nim gadało pod tym drzewem, ale wiadomo Pan Idealny musi zachować swoją reputację i swoje stypendium.
- Oczywiście, a teraz leć Panie Kapitanie, bo się jeszcze spóźnisz i Cię wywalą, chociaż nie wiem czy by to zrobili, skoro jesteś najlepszy z drużyny - wzruszyłam ramionami, taka była prawda. Gdyby nie Noah, to ta drużyna byłaby gówno warta.
Zauważyłam, że chłopakowi z plecaka wypadł notatnik, chciałam za nim zawołać, ale ten już odszedł gdzieś daleko. Rany czemu on tak szybko chodzi. Wzięłam ten zeszycik i wpisałam numer telefonu Noah w kontakty, po czym od razu napisałam do niego smsa, że nie musi się martwić o swoje słodkie tajemnice, przechowam mu to do następnego spotkania. W końcu weszłam do akademika, kierując się do rozpiski pokojów... z kim ja miałam mieszkać?

( ftsio )
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stanley Uris

avatar

Age : 16
Orientacja : Bisexual
Liczba postów : 100
Grupa : Freshman 9th Grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Wto Paź 02, 2018 12:48 am

Bill wyciągnął mnie z pokoju szybciej niż zdążyłem powiedzieć "bar micwa", na szczęście zabrałem jeszcze jednego jointa i po dopaleniu pierwszego, miałem drugiego na zapas! Jupiii.
Ale o jaką misję mu chodziło? Ja słyszałem tylko teksty w stylu "Zjem Twoje serce" albo coś o grzybkach rosnących po deszczu... hmm, może jakieś mistyczne bóstwo wybrało go w celu zbawienia świata?! Wtedy będę zaszczycony, by mu pomagać!
Dotarliśmy na dziedziniec, nawet nie wiem jakim kurwa cudem, ale na szczęście jednorożec zniknął, uff znów był moim pięknym Billiem, znaczy... tylko pięknym, jeszcze nie moim. Miejmy nadzieję, że jeszcze.
Złapałem się za podbródek i zmrużyłem oczy, stojąc na środku szkolnego dziedzińca. Nawet nie wiedziałem na cholerę tu byliśmy, musimy znaleźć tu jakąś wskazówkę na naszą misję!
Wtedy ujrzałem twarz... zaciągnąłem tam Billiego i zrozumiałem... to największy Starożytny!
- Witaj o Starożytny! - pokłoniłem się.... drzewu. Jednak teraz to był on dla mnie bogiem o nieograniczonej mocy! - Wyjaw mi jaki jest powód tego zaszczytnego spotkania! - miejmy nadzieję, że żaden nauczyciel, ani ochroniarz nie będą tutaj łazić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Denbrough

avatar

Age : 16
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 51
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Wto Paź 02, 2018 12:59 am

Łaziliśmy szukając mojej drogiej misji, która wcale nie była taka łatwa do odnalezienia! Cholera jedna się gdzieś zgubiła, wcale nie chciała się ukazać, a ja naprawdę wiedziałem, że to gdzieś tutaj jest i musimy odnaleźć moją misję! I na całe szczęście Stanley przywlókł nas na dziedziniec, gdzie nasze czcigodne serca mogły poznać siłę Starożytnego Bóstwa!
Podbiegłem i padłem na kolana przed wielkim drzewem, łapiąc Stana za rękę, aby i on tak zrobił. -Ooo drogi Starożytny!!! Będziemy Ci służyć po wsze czasy! - krzyknąłem i nasłuchiwałem kolejnych głosów...
-On mówi, że musimy utrzymać naszą rasową gejowatość. - spojrzałem całkiem poważnie na Stanleya, łapiąc go za rękę. -Czcijmy to. - wcale nie żartowałem. Ale nagle coś zaczęło chrupać obok nas... i zaraz przy mojej nodze znalazł się ogromny, niebezpieczny stwór o dziwnych kończynach, który chciał zeżreć nasze dusze, aż skoczyłem na biednego Urisa. -TA KRWIOŻERCA BESTIA!!!!! Ona tylko udaje wiewiórkę tak naprawdę chce zabrać z naszych dusz naszą mądrość od Starożytnego, STANLEY RATUJ NAS! - aż się popłakałem z frustracji. -Odejdź przeklęta gadzino! - rzekłem niczym jakiś mędrzec, starając się odgonić gryzonia patykiem. Albo gałązką. Nie mogłem się zdecydować w takim stanie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stanley Uris

avatar

Age : 16
Orientacja : Bisexual
Liczba postów : 100
Grupa : Freshman 9th Grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Wto Paź 02, 2018 1:07 am

Uklęknąłem, gdy Billie pociągnął mnie na dół i oddałem cześć Starożytnemu. Ale czemu ja nie byłem godzien usłyszeć jego głosu? Widziałem tylko jego wspaniałe oblicze, jednak przemawiał tylko do Denbrougha, nie fair!
Nie miałem zamiaru dyskutować z rozkazami Bóstwa, więc chciałem pomóc Billowi w wykonaniu misji, ale wtedy ten się przeraził i skoczył na mnie, nie mogło skończyć się to inaczej aniżeli moim upadkiem. Chyba bo nagle się taki niski zrobiłem, ale uratowałem mojego księcia, kopiąc okropną bestię w pysk, ona uciekła z piskiem.
- Już wszystko dobrze! Jesteś beezpieczny! - odparłem dumny ze swojej brawury.
Zaraz chwila.... - Billie od kiedy się nie jąkasz? - przechyliłem głowę, wciąż leżąc na trawie, która nagle zamieniła się w mięciusią chmurkę, omamusiu chcę więcej. Ten obłoczek był cudowny, nie! Ja się stąd nie ruszam! Mógłbym tu umrzeć nawet.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Denbrough

avatar

Age : 16
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 51
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Wto Paź 02, 2018 1:16 am

Stanley został moim bohaterem, bo pokonał okropną bestie i dzięki niemu już jestem bezpieczny i nic złego mi nie zagraża! Miałem taką nadzieje chociaż, bo nigdy nic nie wiadomo... może zaraz przyjda tutaj jakieś trolle, które powiedzą, że zabrały Richarda i Eddiego na okup? To byłoby zle... bardzo zle!! Oni nie mogli zostać porwani.
-Rany Stan dzięki ci, bo myślałem, ze nas pożre. - powiedziałem, patrząc na niego i chwile się zastanowiłem nad jego pytaniem.
W sumie całkiem mądre. I wtedy do mnie dotarło!! -Boże Stan!! To może te zioła... i po tym pocałunku tez mi nic nie było... TO LEKARSTWO! Całuj mnie więcej. - ostatnie powiedziałem całkiem poważnie, czekając na to co zrobi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stanley Uris

avatar

Age : 16
Orientacja : Bisexual
Liczba postów : 100
Grupa : Freshman 9th Grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Wto Paź 02, 2018 1:23 am

- Przy mnie nie musisz się obawiać złych potworów! - powiedziałem, czując się szczęśliwy, że mojemu crushowi nic nie jest. W końcu nie wybaczyłbym, gdyby stała się mu krzywda przy mnie. Jednak miałem nadzieję, że żadne stwory już tutaj nie przylezą.
Miałem teraz ładną zagwozdkę, bo cholera wie czy to jednak zioło czy może moje usta sprawiły, że Wiliam przestał się jąkać, nie wiedziałem jak zareagować, ale skoro Starożytny i tak kazał nam utrzymywać nasz pedalizm to stwierdziłem, że misja musi zostać wykonana. Wplotłem rękę w jego włosy i pocałowałem go, zamykając oczy. Miałem nadzieję, że to mu pomoże! W końcu chciałem, by przestał się jąkać. Dobrze chociaż, że to moja sperma nie jest lekarstwem. Czytałem kiedyś opowiadanie, w którym jeden chłopak tak powiedział swojemu kumplowi i on w to uwierzył... debil był z niego! Na szczęście ja wciąż myślę logicznie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Denbrough

avatar

Age : 16
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 51
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Wto Paź 02, 2018 1:29 am

Tak czekałem aż Stanley mnie pocałuje i nie wiedziałem już potem czy to zrobi, bo chwile zwlekał. Już miałem ochotę mu powiedzieć, żeby zapomniał, bo może mi się coś ubzdurało, ale nagle poczułem jego rękę na moich włosach i usta ponownie na moich. O. To zdecydowanie jest coś, co mógłbym robić całymi dniami.
Oddałem pocałunek, a czując się nieco bardziej zachłannym przez alkohol we krwi oraz zioło, wsunąłem mu nieco swój jezyk do ust, samemu bawiąc się palcami jego loczkami. Dosc duża czesc mojej grupy ma loczki, czy to nie dziwne?
Albo nie jest dziwny fakt tego, ze właśnie całuje się ze swoim przyjacielem, jakby był conajmniej moim chłopakiem? Chociaż Stanley jest uroczy... i myśle, ze mogłoby z tego być coś więcej, gdybym wiedział, ze mam u niego jakieś większe szanse.
Po naszym pocałunku, poczochralem go po włosach i spojrzałem na nasze piękne drzewo.
-Mowie Ci. On wie. Tak samo ja bym chciał wiedzieć kilka rzeczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stanley Uris

avatar

Age : 16
Orientacja : Bisexual
Liczba postów : 100
Grupa : Freshman 9th Grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Wto Paź 02, 2018 1:35 am

Całowanie się z Billiem było zdecydowanie moją najulubieńsiejszą czynnością w całym moim życiu, serce mi waliło jak nienormalne i byłem pewny, że to on był czynnikiem, który to spowodował.
Nie podobało mi się, gdy przerwaliśmy pocałunek, ale nie możemy się tak lizać na środku dziedzińca całą noc, prawda? Chociaż ja bym nie narzekał. Spojrzałem na to drzewo, które było przysłonione przez kolejną chmurkę. Usłyszałem wtedy głos... Zerst'Trion. ON MI ZDRADZIŁ SWOJE IMIĘ! MUSZĘ TO POWIEDZIEĆ BILLIEMU.
- Słuuuuuuuuuuuuuuchaj, Starożytny wyznał mi swoje imię! Brzmi ono Zesraj Tron! - wcale go nie przeinaczyłem! Dokładnie tak to brzmiało w mojej głowie! Chyba... Starożytny nie wyglądał na urażonego tym co się tu działo, wręcz przeciwnie, widziałem jak się uśmiechał! A więc go zadowalaliśmy! Cieszyłem się.
- O wielki Zesraj Tronie, niech spadnie na nas Twoja łaska! - wykrzyknąłem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Denbrough

avatar

Age : 16
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 51
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Wto Paź 02, 2018 1:40 am

Nasze piękne drzewo wiedziało, co się swieci na tym biednym świecie. Jeszcze Stanley usłyszał jego imię!! Jak tylko mi je zdradził to najpierw słuchałem jeszcze tego co miał do powiedzenia, a potem jakoś dziwacznie zacząłem się śmiać tak głośno, jakbym miał umrzec. Miałem nadzieje, ze nikt nie przyjdzie, bo byłby przypal.
-Stanley!! Dusze się!! I muszę siku. - powiedziałem ze smutna mina, ale taka była prawda! Zaraz nie wyrobie a nie chce sikać tutaj. To obleśne, a jeszcze bardziej jakbym miał zrobić na StarozytnegoZ
-Wiotka szyjo zaprowadź mnie do Komnaty!!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stanley Uris

avatar

Age : 16
Orientacja : Bisexual
Liczba postów : 100
Grupa : Freshman 9th Grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Wto Paź 02, 2018 1:43 am

Spojrzałem na niego, gdy się odezwał? Musi siku? Oczywiście, już idziemy do Komnaty! Wstałem i złapałem go za rękę, ciągnąc za sobą do akademika. Znaczy do wielkiego, starego, opuszczonego budynku! Był w chuj creepy, jednak nie bałem się, bo musiałem obronić Billa przed wszelkim niebezpieczeństwem, którego miałem nadzieję, że nie napotkamy! Ominęliśmy wszystko, co mogło być groźne (włącznie z pokojem nauczycielskim, toć to komnata najpotężniejszych czarnoksiężników, którzy by nas zabili, gdybyśmy tylko podeszli na odległość stu metrów) i dotarliśmy na miejsce

FTSIO WITH MISTER JEDNOROŻCOWA GŁOWA AKA NIEJĄKAŁA BILL
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dziedziniec   

Powrót do góry Go down
 
Dziedziniec
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Northwood Highschool :: Szkoła :: Teren Rekreacyjny-
Skocz do: