Northwood Highschool

Liceum Northwood zostało stworzone z myślą o osobach ze społeczności lgbt.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pokój nr 4

Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Stanley Uris

avatar

Age : 16
Orientacja : Bisexual
Liczba postów : 100
Grupa : Freshman 9th Grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Pokój nr 4   Czw Wrz 27, 2018 12:14 am

Mały pokoik akademicki na dwie osoby. Są tu dwa łóżka, szafki nocne, duże szafy na ubrania i jedno okno z widokiem na dziedziniec. Ciasny ale własny! Znaczy się... to własność szkoły, ale czaicie o co chodzi...

Mieszkańcy: Stanley Uris i Richard Tozier
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Richie Tozier

avatar

Tożsamość płciowa : boy
Age : 16
Orientacja : bisexual
Liczba postów : 104
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 4   Czw Wrz 27, 2018 12:24 am

Jedyna miła rzecz, jaka na razie spotkała mnie w nowej szkole był fakt iż dzielę pokój ze swoim najlepszym kumplem. W końcu nie ma nic lepszego niż dwie bratnie dusze we wspólnym, małym pomieszczeniu, gdzie mogą wpaść na nowe, zajebiste pomysły, czyż nie? Oczywiście! Będzie wykurwiście! Przysięgam wam. Tym bardziej, że Stan i ja to najlepsze ziomki pod słońcem i nic tego nie zmieni.

Siedziałem w naszym pokoju już jakiś czas, rozłożony na swoim łóżku. Nudziło mi się jak cholera i zamierzałem już ruszać na swoje łowy Edsa, ale obiecałem Stanowi, że poczekam aż przyjdzie do pokoju, bo chciał trochę spędzić ze mną czasu. Jakby nie było go mało, podczas faktu, że mieszkamy razem. Nooo ale mniejsza. Skoro tak bardzo chciał to kim ja jestem, abym mu odmówić? Richiem Tozierem! Z chęcią bym to zrobił, ale i tak nie miałem pojęcia, gdzie może znajdować się Kaspbrak. Przynajmniej o tej porze, dlatego poczekam do pierwszej, dłuższej przerwy. Przebywam tutaj dopiero niecały jeden dzień, natomiast Eddie już kilka ma za sobą, więc zapewne będzie na lekcjach. Przesrane.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stanley Uris

avatar

Age : 16
Orientacja : Bisexual
Liczba postów : 100
Grupa : Freshman 9th Grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 4   Czw Wrz 27, 2018 12:30 am

Cały dzień unikałem Billa, nawet nie zdążyłem sprawdzić z kim będę w pokoju, bo Denbrough uczepił się jak rzep psiego ogona. Nie żeby mi to przeszkadzało... albo jednak tak było. Nie wiem, ja nic nie wiem, czułem się przy nim jakoś dziwnie i podobało mi się to, a zarazem nienawidziłem tego. Jezu czy ja muszę być taki niedorozwinięty uczuciowo.
No wracając do tematu pokoju, nagle podbiega do mnie Richie i mówi, że mamy razem pokój, niezmiernie się ucieszyłem z dwóch powodów, po pierwsze, Rich jest moim kumplem od zawsze, po drugie, nie jest to Bill, z którym chyba nie chciałem spędzać teraz czasu. Ehh ciężko jest żyć lekko.
Wbiłem więc do pokoju jak do siebie, bo w końcu teraz to był mój pokój (w połowie, ale wciąż mój), no i byłem przez to u siebie.
- Hej Richie - odezwałem się na wstępie, poprosiłem go by nie zostawiał mnie tak na początku samego, czułem się dziwnie z całą tą sytuacją, głównie z tym, że Bill był w tej samej szkole co ja. To było niezręczne, w końcu wyjechałem tu, aby trochę od niego uciec... odrobinkę. Nie tak jak Kaspbrak, bo w końcu nie wyznałem mu swoich uczuć, ale umknął mi fakt, gdy Bill wyznał, że jest homo i idzie do tej samej szkoły. Cóż ciężko było myśleć, kłócąc się znów z rodzicami, a potem po prostu o tym nie rozmawialiśmy...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Richie Tozier

avatar

Tożsamość płciowa : boy
Age : 16
Orientacja : bisexual
Liczba postów : 104
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 4   Czw Wrz 27, 2018 12:40 am

Moja samotność nie potrwała zbyt długo. Może to i lepiej... Przebywanie samemu ze sobą jest nieco męczące i człowieka dochodzą chore myśli. Przynajmniej mnie. Na pewno nie miałem złych relacji ze swoją rodziną. W sumie to bardzo dobrze wspominam większość naszych wspólnych chwil, gdy jeszcze przebywałem w Derry, ale zdarzały się momenty, w którym wyprowadzali mnie totalnie z równowagi. Tym bardziej moja matka, która co chwile się czepiała o mój styl bycia. Kobieto, zluzuj gacie. Chociaż dzięki ojcu mogę pierdolić farmazony na temat zdrowia jak jakiś znawca!!!

-Siemano. - rzuciłem szybko, patrząc na chłopaka. Nie wyglądał na zbyt zadowolonego z życia. Czy Stanley był kiedykolwiek zadowolony z czegokolwiek? Ah tak! Był. Często jest, gdy ze mną przebywa. To Bill jest tym typem w naszej drużynie, który za bardzo marudzi i wszystko bierze zbyt poważnie. Oj zdecydowanie. -Pozbyłeś się swojego adoratora? Weźcie się w końcu zejdźcie czy jakie licho, bo wasze podchody mnie irytują. - westchnąłem, siadając na łóżku i opierając się rękoma o kolana. Gdybym tylko znalazł Edda od razu bym się za niego zabrał, a nie to co Stan.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stanley Uris

avatar

Age : 16
Orientacja : Bisexual
Liczba postów : 100
Grupa : Freshman 9th Grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 4   Czw Wrz 27, 2018 12:47 am

Moja rodzina nie była zła... była tylko tradycyjna. Bardzo. I tak miałem szczęście, że mnie zaakceptowali, no przynajmniej w pewnym sensie. W końcu zgodzili się, bym tu się uczył, a to już plus! Jak tak dalej pójdzie to może za rok mnie odwiedzą, albo wcześniej nieco przyślą jakieś pocztówki, albo mama mi przyśle jej słynne ciasteczka. Zabiłbym za jej ciasteczka.

Mogłem czuć, że pożałuję mieszkania z Richem, ale nie wiedziałem, że to nastanie tak szybko.
- Mówisz, że mamy się zejść? A nie widzisz jak Eddie od zawsze za Tobą lata? Co jak co to Ty tutaj się najbardziej ze schadzką opierdalasz - odpowiedziałem mu na jego słowa. To była prawda, tylko głupek nie zauważyłby, że Edward lata za Tozierem w zasadzie to... od kilku lat? Od początku ich znajomości tak na dobrą sprawę, on nigdy niczego nie widział, nie dziwię się, że Kaspbrak pękł i spierdolił, od jego głupoty to nic tylko chce się uciekać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Richie Tozier

avatar

Tożsamość płciowa : boy
Age : 16
Orientacja : bisexual
Liczba postów : 104
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 4   Czw Wrz 27, 2018 12:53 am

On tak na poważnie? To nagle moja wina, że Edward spierdolił z miasta, bo ja się za bardzo opierdalałem ze schadzką? Onie nie! Co to, to nie mój koleżko! Nikt, oj nikt nie będzie mówił Richardowi Tozierowi co robi źle, a co dobrze. Wszystko czego me dłonie dotkną zamienia się w cudo, jestem kurwa drugi Chrystus, pan narodów. Czy coś takiego. Kogo to obchodzi?

-Za dużo sobie nie pozwalaj, odcięli mu pół chuja i myśli, że nietykalny jest.. - końcówkę zdania powiedziałem bardziej do siebie niż do przyjaciela, ale mniejsza z tym. Wstałem z łóżka i podszedłem do Stanleya, marszcząc brwi. To nie moja wina, że no... -Dobrze wiesz jaki jestem i co mówię. Myślałem, że Eddiego w końcu bawią moje żarty o ruchaniu wszystkiego co popadnie..- gdyby kogokolwiek one bawiły. Dobra, bawią mnie! Jestem swoim najlepszym komikiem świata, nie ma nic lepszego niż ja. Żartowałem. -Mimo wszystko przyjechałem tutaj specjalnie dla niego. Plus jestem słaby w odczytywaniu emocji. Natomiast Bill jąkodupa jest słaby w łapaniu za dobre dupy, więc się streszczaj. - no co? Taka prawda. Jak Stan się za to nie zabierze to ja zaraz wymyślę jakiś super sposób na zeswatanie tych dwóch jełopów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stanley Uris

avatar

Age : 16
Orientacja : Bisexual
Liczba postów : 100
Grupa : Freshman 9th Grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 4   Czw Wrz 27, 2018 1:05 am

- Kiedy dotrze do Ciebie, że nic... - urwałem w połowie, w sumie chuj go to obchodzi (dosłownie... znaczy nie... eeh nieważne).
- W każdym razie taka prawda, jesteś słaby w odczytywaniu emocji, a Eddie to cipka, która wprost nigdy nie powie, że coś do Ciebie czuje, bo nie wie, czy Ty coś do niego czujesz, czy sobie jaja robisz - stwierdziłem i wziąłem oddech, bo aż zadyszki dostałem - przyjechałeś tu dla niego, to świetnie, możesz iść i go poszukać, a ja sobie z Billem poradzę... - dodałem po chwili... samemu w sumie nie będąc pewnym tych słów, jednak wypowiedziałem je tak jakby były prawdą! Chyba. Miałem tylko nadzieję, że Rich wyłączył swoją opcję czytania mi w myślach i sobie odpuści i pójdzie szukać Kaspbraka, ledwo przylazł i ja już mam ochotę rozwalić mu coś o twarz. Chociaż nie, bo będzie bałagan i będę musiał to sprzątać. Weź głęboki oddech Stan. Rich to mój przyjaciel, wkurwia mnie, ale się przyjaźnimy, od zawsze, poza tym w krwi mu nie do twarzy. No i krew ciężko się zmywa z wykładziny. Okej jestem już oazą spokoju. Ta wykładzina mnie przekonała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Richie Tozier

avatar

Tożsamość płciowa : boy
Age : 16
Orientacja : bisexual
Liczba postów : 104
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 4   Czw Wrz 27, 2018 1:14 am

Śmiać mi się chciało z reakcji Urisa. Jego miny, kiedy jest wściekły są piękne. Jeszcze bardziej mnie bawi, gdy krzyczy i mówi NO RICHIE. Wszyscy mi mówią, że mam cholernie dziwnie poczucie humoru i powinienem się ogarnąć, ale co ja poradzę, że taki się urodziłem, hmmm? A upośledzonemu dziecku nie powiedzą, aby nie wpierdalał kamieni, bo to niezdrowe. Słabe porównanie, ale zawsze jakieś. Jak chce to chuj kogo obchodzi czy te kamienie wpierdala czy nie!!

-Uczucia są do dupy. - stwierdziłem krótko, zakładając ręce na klatce piersiowej. -Ale Eddie jest uroczy i uczucia do niego są super. - dodałem z głupim uśmiechem, wpadając na szatański pomysł, dzięki temu małemu żydkowi. Skoro tak bardzo chce, abym sobie poszedł, a powiedział, że poradzi sobie z Billem.. Jak bardzo chce!

-Spoko, w takim razie piszę do Billa, aby dotrzymał Ci towarzystwa. - prychnąłem, wyciągając telefon i pisząc do chłopaka coś w stylu "Bierz dupę w troki i chodź do naszego pokoju przychlaście". Zaraz przybędzie tu jak na ratunek. -Twój kochaś już tu idzie. Nie ma za co!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stanley Uris

avatar

Age : 16
Orientacja : Bisexual
Liczba postów : 100
Grupa : Freshman 9th Grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 4   Czw Wrz 27, 2018 1:25 am

Musiałem przyznać mu rację. Uczucia są do dupy, zwłaszcza, jeśli nie wiesz czy druga strona coś do Ciebie czuje. Tak Richie świetnie się bawisz, czując coś do osoby, która Ci wyznała swoje uczucia. Fajnie masz.
- Eds Ci się nagle spodobał, gdy powiedział, że masz u niego szanse? Masz w takim razie słabe oczekiwania Rich - powiedziałem i otworzyłem szeroko oczy. Czy on sobie kurwa robił ze mnie jaja. Przecież zawsze czytał mi w myślach, czemu teraz uznał, że mówię prawdę. Kurwa.
Zwykle nie przeklinałem aż tyle, nawet w myślach, ale przy Richu wszystko się zmieniało. Przestawałem być uroczym żydkiem Stanleyem, byłem wkurwionym dzieckiem specjalnej troski.
Chciałem już się odezwać, ale powstrzymałem się chwilę. Może to jednak jest okazja by zrobić coś w stronę Billa.
Co ja pieprzę, przecież jak tylko zobaczę go w drzwiach to mi kolana zwiotczeją i będę musiał usiąść, pewnie dla funu mi jeszcze stanie, wszyscy to zobaczą, a Rich będzie próbował mnie rozebrać, by udowodnić Billiemu, że mam małego, więc nie mógłbym być topem w żadnej relacji, nawet hetero.
Czemu ja się z nim przyjaźnię? Finalnie i tak nic nie powiedziałem, bo i tak wysłał wiadomość do Denbrougha.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Richie Tozier

avatar

Tożsamość płciowa : boy
Age : 16
Orientacja : bisexual
Liczba postów : 104
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 4   Czw Wrz 27, 2018 1:40 am

Dobra to co powiedział Stan nie zabrzmiało zbyt zachęcająco i miło. W sumie... może przez większość czasu nie myślałem w taki sposób o Eddiem, głównie dlatego, że jego matka jest strasznie apodyktyczna i byłem pewien, że sam Edward na pewno jest homofobem. Może w jakikolwiek sposób tego nie okazywał, ale skoro i tak niestety słuchał w wielu sprawach swojej mamy, miałem prawo tak myśleć. Byliśmy ze sobą blisko, nawet bardzo blisko. O wiele częściej niż z resztą, przytulałem się z Eddiem i dla głupiego funu dawałem mu buziaki po twarzy. Mimo wszystko myślałem aż do jego wyjazdu, że podchodził do mnie jak do najlepszego przyjaciela, któremu po prostu pozwalał na o wiele więcej. Skoro okazało się co innego, to dlaczego nie mogę spróbować? Przy tym małym hipochondryku i tak czułem się zupełnie inaczej niż przy reszcie. Nie wiedziałem tylko jak to opisać, bo z określaniem uczuć miałem problem.

W jakiś dziwny sposób dotknęło mnie to, co powiedział ten głupi żydek. Uris od zawsze był i będzie moim najlepszym przyjacielem, ale nawet z jego słów nie brzmiało to zbyt fajnie. Często po sobie jeździmy, ale poczułem się jak skończony cham. To zupełnie nie było tak, że teraz z podkulonym ogonem lecę do Edda, bo mu się podobam. Gdybym nie chciał mieć go przy sobie w innej kategorii niż jako przyjaciela, po prostu bym to olał. Albo obrócił to w żart i udawał, że nic nie wiem. Mimo to jakoś tu jestem, prawda? Specjalnie dla Edda.

-Gówno wiesz, Stan. - rzuciłem tylko do niego, kierując się do drzwi. Gdy tylko złapałem klamkę, odwróciłem się na chwilę do chłopaka i głośno odetchnąłem. -Szkoda, że mam również większe oczekiwania co do wsparcia przyjaciół. Baw się dobrze z Billem. Może wasze uczucia są według Ciebie bardziej szczere niż jakikolwiek takiego gnoja jak ja, co?  - posłałem mu ironiczny uśmiech, wychodząc z pokoju i przy okazji trzaskając drzwiami. W tej chwili nie wiedziałem czy jest mi przykro, jestem zły, czy może wszystko na raz. Jedno wielkie gówno, serio.

( z tematu )
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stanley Uris

avatar

Age : 16
Orientacja : Bisexual
Liczba postów : 100
Grupa : Freshman 9th Grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 4   Czw Wrz 27, 2018 1:50 am

Ciężko było mi ocenić jak się w tej chwili poczuł Rich. Nie wiedziałem czy się wkurwił, czy było mu przykro czy co. Widziałem tylko, że te słowa go ruszyły. Jednak co innego mogłem powiedzieć, gdy sprawa wyglądała w ten sposób, gdy obserwowała to osoba trzecia. Richie sobie robi jaja, Eddie traktuje to zbyt poważnie, ucieka, wyznając mu wszystko, a ten nagle się budzi, że halo jednak jak to tak można Tozierowi uciekać.
Może i przesadziłem z tymi słowami, ale sam byłem na niego zły. Mieszał się między mnie i Billa, a nikt go o to nie prosił przecież.
Kopnąłem w szafkę nocną obok mojego łóżka i zaraz tego pożałowałem. A kurwa ła, boli w chuj. Usiadłem aż na wyrku i złapałem swoją stopę. Jebany Richie, jebana przyjaźń, jebany Bill, jebane uczucia. Wszystko mnie teraz wkurwiało, a nawet nie wiedziałem czemu. Miałem po prostu ochotę iść najlepiej spać na kilka tygodni. Położyłem się w końcu i zamknąłem oczy, licząc, że Bill oleje smsa Richiego i tu nie przylezie. Mógłbym źle zareagować jak jestem taki wkurzony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Denbrough

avatar

Age : 16
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 51
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 4   Czw Wrz 27, 2018 2:09 am

Nie miałem bladego pojęcia, dlaczego Richie tak znikąd do mnie napisał. Jeszcze oczywiście nie mógł być miły jak zawsze... Z tego co wiedziałem mieli razem pokój ze Stanleyem. Fajnie by było dzielić z kimś pare metrów, jednak na razie musiałem zadowolić się swoją samotnością. Nie przydzielili mi żadnego współlokatora, a z tego co sprawdzałem na liście, Eddie również miał pokój sam. Nieco zabawnie. Byłoby fajnie, gdyby pokoje były jeszcze większe i moglibyśmy zamieszkać wszyscy razem, jak kiedyś, na wakacyjnej działce. Chociaż nie... To nie skończyłoby się za dobrze.
Prawdę mówiąc nie bardzo chciało mi się ruszać. Jakoś dziwnie byłem zmęczony, chociaż nic w sumie nie robiłem dzisiejszego dnia. Jednakże skoro sam Tozier wysyła do mnie smsa, to znaczy, że musi coś chcieć, a jak nie przyjdę to będzie mi truł dupę o to przez następne pół roku, więc wolałem już to mieć za sobą.
Zapukałem, a nie słysząc żadnej odpowiedzi, otworzyłem lekko drzwi. Nie, żebym się wkładał, ale skoro mnie zaprosili to dlaczego nagle te debile nie otwierają? Zauważyłem Stanleya na łóżku, dlatego podszedłem bliżej i usiadłem na krześle obrotowym, przyjeżdżając nim nieco bliżej łóżka. Oczywiście uprzednio się witając. -Ten idiota mmmnie zaprosił do was, a gggo nie ma? - przewróciłem oczami na „odpowiedzialność” Richarda. Uśmiechnąłem się do Urisa, chcąc dowiedzieć się co u niego. -Ccoś taki przybity? Cco się stało? - zapytałem wyraźnie zmartwiony. Nie przepadałem, kiedy moim przyjaciołom działa się jakaś krzywda. Tym bardziej, jeśli mogę temu zapobiec.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stanley Uris

avatar

Age : 16
Orientacja : Bisexual
Liczba postów : 100
Grupa : Freshman 9th Grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 4   Czw Wrz 27, 2018 2:25 am

Kiedy usłyszałem, że ktoś wchodzi do pokoju, liczyłem, że będzie to Richie, jednak zycie mnie nie kocha i okazało się, że to osoba, której cały dzień unikałem, super. Jak zaczął tylko wspominać o tym palancie to miałem ochotę wywalić go za drzwi. Jednak to był Bill, prędzej sam siebie wyjebie z własnego pokoju aniżeli jego.
- Ta... nieodpowiedzialny jest - mruknąłem od niechcenia, licząc, że nie zapyta o to, czemu mam podły humor, ale Billie nie byl taki skłonny do uwierzenia mi, że jest ok. Westchnąłem ciężko.
- Pokłóciłem się z Richem, bo jest palantem, kilka lat nie zwracał uwagi na Eda, a jak ten nagle wyznał mu uczucia, to obudzil sie, żeby go zarywać. Wiem, że Rich taki nie jest i nie wykorzystałby Kaspbraka, ale do cholery to dokładnie tak wygląda. Ehh mam go dość, jego, Eddiego... wszystkich - okej ja przysięgam, chciałem tylko streścić tę sytuację, oczywiście celowo pominąłem wątek, gdy mówił o mnie i Denbroughu... bo po co o tym wspominać. Póki on o tym nie wiedział, to czułem się bezpieczniej. Dopóki nie zauważę jakiejkolwiek inicjatywy z jego strony, to nie mam zamiaru się otwierać. Po co? Jeszcze zniszczę tym naszą przyjaźń. Nie każdemu się trafia tak, że druga osoba odwzajemnia uczucia. A co jeśli ja akurat dostanę kosza? Wolę już nie próbować, póki nie będę miał pewności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Denbrough

avatar

Age : 16
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 51
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 4   Czw Wrz 27, 2018 12:14 pm

Od przejścia przez próg ich pokoju można było wyczuć tę gęstą atmosferę. Stanley i Richie dość często sobie dogryzali i nikt z naszej grupki nie zwracał za bardzo na to uwagi, bo najpierw wyzywali się od najgorszych, a potem jak gdyby nigdy nic chowali się za jakimś budynkiem, aby zapalić podkradzione od któregoś z rodziców, papierosy. Także ich zaczepki były nam znane. Może nawet i za bardzo. Odetchnąłem głośno, bo tym razem wydawało się, że to nie było wcale takie nic. Tak przynajmniej wywnioskowałem, obserwując jak Uris się zachowuje.
-Wwwiesz jjaki jest Richie. - mruknąłem cicho, starając się usiąść w miarę wygodniej na tym cholernym krześle. Dzięki wszelkim bóstwom, że istnieją krzesła obrotowe i można nimi popyndalać po wszelakimi obiektami i krętymi ścieżkami, ale teraz trochę się obawiam, że zaraz wybije sobie zęby, gdy polecę do przodu. -Nnie umie mówić o uczuciach. Jjest trochę nierozważny i najpierw rrobi, ppotem myśli. Chociaż... nnie wiem. Głupio jak macie się tttak kłócić. Jjesteście przyjaciółmi. Mmoże myślał, że Edd nnie robi tego na sserio tak jak on wwielu rzeczy i teraz dddoszedł do wniosku, że skoro nie żartował to mmusi się z nim zobaczyć i ssspróbować tych uczuć obok. - ale się ze mnie filozof zrobił, rany. Choć jeśli chodzi o odczytywanie ludzkich emocji, tym bardziej, jeśli chodzi o moich przyjaciół, to byłem w tym dobry. Zawsze wiedziałem co im po głowach chodzi. No może zazwyczaj, bo czasami to mnie samego doprowadzali do białej gorączki. Są dziwni, okej?
-Nnna pewno nnie ma zzłych zamiarów. Tttak jak ty, kkiedy ssię kłóciliście. Bbędzie dobrze. - posłałem Stanleyowi szeroki uśmiech, mając nadzieję, że chociaż odrobinę udało mi się poprawić mu nastrój. Nie chciałbym, aby w naszej grupie była taka niewdzięczna atmosfera. Już i tak brakuje mi przy nas Bev, Mike'a i Bena. Natomiast oni nie są ani homo ani biseksualni, więc długo ich nie zobaczymy. Choć kij ich tam wie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stanley Uris

avatar

Age : 16
Orientacja : Bisexual
Liczba postów : 100
Grupa : Freshman 9th Grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 4   Czw Wrz 27, 2018 3:15 pm

Nienawidziłem, kiedy Bill miał rację, ale nie moja wina, że takie zachowanie u Richa mnie irytowało, jakby nie mógł wyjść wcześniej z własną inicjatywą. To nie, obudził się dopiero, jak ten wyznał mu uczucia. Ehh nieważne, to jego życie, ale gdyby nie ta kartka to pewnie nigdy by się nie obudził, a Eddie znalazłby sobie kogoś innego, a od zawsze ich shippowałem.
- Masz rację, pewnie za bardzo się uniosłem, ta cała szkoła zaczyna chyba dziwnie na mnie działać... Stresuję się wszystkim, tym bardziej nowymi zajęciami. Zwłaszcza, że nauczyciele będą pewnie jak w każdej innej szkole... - przez te słowa miałem na myśli, że w szkole zawsze znajdzie się jakiś buc, który będzie się nabijał z nas, a nauczyciele pewnie będą mieli to gdzieś, jak w każdej szkole. Przecież nigdzie nie może być zbyt pięknie. Nie lubiłem zmieniać otoczenia, wiedziałem, że mimo to, wszystko będzie takie samo. Zwłaszcza, że jesteśmy po prostu w innym mieście, to nie zmienia zbyt wiele... Jasne niby inny stan i tak dalej, ale kultura ta sama. Jedynym pocieszeniem jest fakt, że jesteśmy w miejscu, do którego zawsze marzyło mi się wyjechać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Denbrough

avatar

Age : 16
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 51
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 4   Czw Wrz 27, 2018 3:50 pm

Przyjaciele są po to, aby wspierać się w każdej możliwej sytuacji. Nie chciałem między nami niepotrzebnych i moim zdaniem, bezsensownych spięć. Niech Reddie robi co tam chcą, a ja i Stan zajmiemy się swoimi własnymi sprawami. Mimo wszystko widziałem, że był tym dobity, dlatego wstałem z krzesła i usiadłem obok niego, lekko klepiąc go dłonią po ramieniu.
-Sspokojnie. Tttutaj chyba będzie okej. W kkońcu są tu sami ttacy jak my. - stwierdziłem z uśmiechem. W sumie taka prawda. Raczej nikt w tej szkole nie będzie nas szkalował za to, że wolimy chłopców. To mijałoby się z celem i byłoby cholernie nieuzasadnione. Z tego co wiedziałem do tej szkoły mogą przychodzić tylko osoby o innej orientacji niż hetero. Chociaż skąd mamy pewność jak ich sprawdzają... albo jak to sprawdzają... W sumie rozmawiali z rodzicami, a oni nie kłamaliby odnośnie inności swoich dzieci, zawsze chcą dla nas jak najlepiej. Teraz sam miałem wątpliwości ze wszystkim, ah dzięki Stan.
-Nno nic. Mmasz pomysł jak pogodzić się z Ttozierem? Wwiesz, że on to jest zzupełnie beznadziejny, jjeśli o to chodzi. - no co? Taka prawda. Prędzej będzie udawał, że nic się nie stało i latał po całym akademiku z uśmiechem na twarzy, a potem usłyszymy, że jakiś gówniarz zajarał się w męskim kiblu i trzeba go do szpitala wieźć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stanley Uris

avatar

Age : 16
Orientacja : Bisexual
Liczba postów : 100
Grupa : Freshman 9th Grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 4   Czw Wrz 27, 2018 5:35 pm

Nienawidziłem Billa, bo miał rację. Chyba mało kto lubi się mylić.
- No, ale jest mnóstwo powodów do tego, by się z kogoś nabijać. Z Richa można się śmiać bo ma twarz jak żabę, z Ciebie bo się jąkasz, z Eddiego bo jest hipochondrykiem i bakteriofobem, tak jak było w Derry na początku - podsumowałem, oh ale ja mam czarne myśli, to chyba przez fakt, że w Derry do tego przywykłem, a tutaj miałem iskierkę nadziei, że będzie inaczej. Miałem nadzieję, że ta nadzieja nie jest bez sensu.

Pogodzić z Tozierem? Czy on nie pierdoli teraz cały czas o tym, że chce być z Edsem ciągle i w ogóle nie da się z nim gadać o niczym innym aniżeli Kaspbraku...
- Chyba mam pomysł... widziałem dziś Edsa przy korytarzu z szafkami, rozmawiał z kimś jeszcze, możliwe, że nadal tam stoi a teraz jeszcze Richard jak go znalazł to dodatkowo go zatrzymał, niedaleko mamy schowek, można by ich tam wrzucić, żeby sobie wszystko obgadali, pewnie się ruchać tam zaczną, więc no. Wszystko będzie okej a Rich przestanie się fochać, bo będzie szczęśliwy, że ma w końcu innego partnera niż rękę - stwierdziłem, kończąc mój długi wywód.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Denbrough

avatar

Age : 16
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 51
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 4   Czw Wrz 27, 2018 5:44 pm

Z jednej strony mogłem przyznać rację Stanleyowi. Z różnych powodów można się z kogoś nabijać, ale wydaje mi się, że to i tak jest tylko malutki czubek wielkiej góry lodowej. W końcu mamy siebie, tak? Jest nas wielu, a kiedy będziemy dalej zgraną paczką to nic złego nam się nie stanie. Tak wolałem myśleć, bo przebywanie w liceum cztery lata może być nieco męczące, tym bardziej tak daleko od domu. Derry nie było dużym miasteczkiem, ale przywiązałem się do tego miejsca w jakiś sposób i może być ciężko przetrwać w innym mieście. Kto nie próbuje, nie zyskuje, czy jakoś tak, racja?
-Nnno coś w tym jjest. - wzruszyłem ramionami. W sumie i tak nie przejmowałem się już, gdy ktoś mnie zaczepiał o moją wadę wymowy. Moim przyjaciołom to nie przeszkadzało, a jeśli oni się z tego nabijali, to okej. Ja również miałem swoje asy w rękawie.
-Ttto może być dobry pomysł. Upieczemy ddwie pieczenie na jjednym ogniu. - natychmiast wstałem z miejsca i złapałem Stanleya za nadgarstek, od razu wychodząc z pokoju i kierując się w miejsce przez niego wskazane. To genialne! Miałem nadzieje, że nikt nas nie przyłapię, bo nie chciałem mieć wielkich problemów już pierwszego dnia w szkole. Mimo to, są rzeczy ważne i ważniejsze, tak? Ta zalicza się do bardzo bardzo ważnych.
(zt + Stanley)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stanley Uris

avatar

Age : 16
Orientacja : Bisexual
Liczba postów : 100
Grupa : Freshman 9th Grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 4   Wto Paź 02, 2018 1:48 am

A więc zawędrowaliśmy aż do publicznych toalet, znaczy tajemnych komnat oddawania moczu! I wtedy mogliśmy udać się do komnaty rozpusty, gdzie tacy mali chłopcy jak ja tracili dziewictwo. Albo po prostu chodzili spać, jak kto woli. Ledwo się w sumie z Billem doczołgaliśmy, a ja już trochę trzeźwiałem. Znaczy w połowie drogi ściany przestały ociekać krwią i przestałem widzieć Pana Alexandra bez rąk, ubrań i z penisem jako mieczem.
Wszedłem do pokoju i zamknąłem go na klucz, by nikt nam nie przeszkadzał. Dopadło mnie nagle cholerne zmęczenie i chciałem iść tylko spać, więc ułożyłem ostrożnie Billa do mojego łóżka i chciałem iść do wyrka Richa, ale uświadomiłem sobie, że jak ten debil wróci w nocy to nie będzie miał gdzie spać. Więc korzystając z resztek alkoholu i narkotyku w organizmie, które dodawały mi tej odwagi, położyłem się obok Wiliama na łóżku. Nawet nie chciało mi się rozbierać, będę musiał jutro wziąć długi prysznic.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Denbrough

avatar

Age : 16
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 51
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 4   Wto Paź 02, 2018 1:07 pm

Moja schiza zaczęła powoli ze mnie schodzić, kiedy dotarliśmy do pokoju Stanleya. Byłem nagle tak zmęczony i nic mi się nie chciało, że to szok. Przynajmniej wcześniej poszliśmy do łazienki, bo serio musiałem iść siku-- I to wcale akurat mi się nie wydawało!
To było takie dziwne. Pierwszy raz tak miałem, ale w sumie to było całkiem zabawnie i podobało mi się. Stan położył mnie do swojego łóżka, w którym jak tylko zamknąłem oczy wpadłem w głęboki sen. Dawno nie byłem tak wykończony, a przecież tylko dobrze się bawiliśmy na imprezie, tak? Nawet za dużo nie tańczyłem, no ale nieważne...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stanley Uris

avatar

Age : 16
Orientacja : Bisexual
Liczba postów : 100
Grupa : Freshman 9th Grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 4   Sro Paź 03, 2018 4:52 pm

Niechętnie otworzyłem oczy, czując tylko tyle, że miałem ochotę umrzeć. Minęła chwila zanim przyzwyczaiłem się do światła, bo jakiś geniusz nie zasłonił rolet przy wyjściu... a chwila to byłem ja. Nieważne.
Chciałem obrócić się na drugi bok, jednak poczułem opór, jeszcze raz przeanalizowałem sytuację, w której się znalazłem. Leżałem w swoim łóżku, obok mnie był Bill, który mnie przytulał.
Okej spoko.
Chwila skąd tutaj się wziął Bill? Myśl Stan, co się wczoraj odwaliło... wtedy jak grom z jasnego nieba przypomniałem sobie część rzeczy, która się wczoraj odwaliła i odsunąłem się od chłopaka, spadając przy tym z łóżka, przy okazji jeszcze przywaliłem głową o szafkę nocną. Super. Jęknąłem z bólu i złapałem się za obolałe miejsce. Teraz miałem jeszcze większą ochotę umrzeć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Denbrough

avatar

Age : 16
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 51
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 4   Sro Paź 03, 2018 11:50 pm

Spanie w jednym łóżku ze Stanleyem było dość przyjemne. Jeśli można to tak nazwać... może inaczej, ooo! Było naprawdę wygodnie. Tym bardziej jak przez sen z tego wszystkiego się do niego przytuliłem. Co ja mam poradzić na fakt, że u siebie w łóżku tule się do kołdry, a tutaj nooo jest jedna kołdra a nas dwóch? Niestety przypadła mu rola mojej poduszki.
Nie miałem ochoty za bardzo wstawać, dlatego tylko ziewnąłem, po czym założyłem noge na jego biodro, aby wygodniej mi się leżało i dalej przyciąłem sobie komara. Uwielbiałem spać, a dziś jest sobota, także... cały dzień przede mną. Na spanko! (tu powinien być ten kuc z Bronksu, nie mogę mam spanko).
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stanley Uris

avatar

Age : 16
Orientacja : Bisexual
Liczba postów : 100
Grupa : Freshman 9th Grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 4   Sro Paź 03, 2018 11:55 pm

Aha. Ja się chciałem uwolnić. Halo no pomocy. Dziunia nie jesteś mojim szefem! On mnie ostatnio naraża na zbyt duży stres.
Dobra więc jedynym sposobem, by się wydostać z uścisku zdziry gnildy jest moja magiczna broń.
A więc Wiliamie... pora na giligili!
Zacząłem go łaskotać, aby ten w końcu się obudził, bo musiałem siusiu, ja wczoraj dla niego po nocy zjarany łaziłem siku, więc niech on teraz pozwoli mi iść. Potrzeby fizjologiczne są istotne do spełniania, a więc łaskotałem go, dopóki się nie obudził, nawet może jeszcze trochę dłużej.
- Wiliam Denbrough. Wstawaj na ten tychmiast - powiedziałem tylko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Denbrough

avatar

Age : 16
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 51
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 4   Czw Paź 04, 2018 12:04 am

Tak smacznie spałem, aż nagle jakiś przygłup mnie obudził. Niefajnie. Bardzo niefajnie!! W taki sposób jeszcze zbudzić mnie z krainy marzeń, gdzie mogę być największym autorem książek kryminalnych i horrorów do tego beznadziejnego świata. Po prostu świetnie. Dzięki Stanley.
Poza moim histerycznym śmiechem, przez który znalazłem się poza łóżkiem, dodatkowo miałem ochotę zabić... siebie. Tak mnie głowa napierdalala.
-Wwczoraj chyba ttttroche przesadziliśmy. - taka prawda ok.... ciekawe czy reszta też się tak słabo czuła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stanley Uris

avatar

Age : 16
Orientacja : Bisexual
Liczba postów : 100
Grupa : Freshman 9th Grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 4   Czw Paź 04, 2018 12:14 am

Upsie, chyba trochę przesadziłem, bo biedaczek spadł z łóżka. No cóż, to już nie moja wina.
- "Trochę"? Chyba trochę bardziej niż trochę - odparłem, zastanawiało mnie tylko czy wszystko pamiętał. Do teraz zastanawiam się o co chodziło z tymi wiewiórkami, gejozą i Zesraj Tronem. O Jezu chyba jaranie trawy nie jest dla mnie.
Chociaż przyznaję, że mógłbym jeszcze kilka razy przeżyć chwile, gdy Bill mnie całował, to było najcudowniejsze uczucie, jakie doświadczyłem w życiu.
Nawet nie wiem czy w tej chwili chciałem, by cokolwiek pamiętał. Nie wiedziałem, czy weźmie to jakoś bardziej do siebie, pewnie spłynie po nim jak po kaczce, skoro jesteśmy tylko przyjaciółmi i nawet nie wpadłby na pomysł, by patrzeć na mnie inaczej.
Boże aż się zdołowałem. Nawet już mi się odechciało iść sikać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój nr 4   

Powrót do góry Go down
 
Pokój nr 4
Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Pokój wizytowy
» Pokój Chemika
» Pokój Gościnny (-) - Piętro
» Pokój Wspólny
» Czerwony pokój zabaw

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Northwood Highschool :: Akademik :: Blok B :: Piętro I-
Skocz do: