Northwood Highschool

Liceum Northwood zostało stworzone z myślą o osobach ze społeczności lgbt.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pokój nr 2

Go down 
AutorWiadomość
Eddie Kaspbrak

avatar

Age : 16
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 85
Grupa : Freshman 9th grade
Join date : 27/09/2018

PisanieTemat: Pokój nr 2   Czw Wrz 27, 2018 7:26 pm

Niewielki pokoik, w którym mieszka samotnie Edward Kaspbrak. Znajdują się tu dwa łóżka, jedno oczywiście nieużywane. Biurko, szafa, fotek oraz regał na książki. Wszystko jest idealnie poukładane i schludne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Richie Tozier

avatar

Tożsamość płciowa : boy
Age : 16
Orientacja : bisexual
Liczba postów : 104
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 2   Czw Wrz 27, 2018 7:28 pm

Spędziłem z Eddem na izbie przyjęć chyba z dwie bite godziny. Zanim zrobili mu rentgen, zanim założyli gips, a Eds ciągle mega przeżywał, że on tego nie może bo mu zaszkodzi, tego nie może bo zaraz zacznie wymiotować albo będzie miał inne skutki uboczne, a to jeszcze mu popsuje jego pory brania leków. Normalnie jazda na kółkach. Udało mi się jedynie namówić go na wodę z automatu, za którą zapłaciłem, aby biedaczek się przypadkiem nie odwodnił z płaczu. Oczywiście nie chciał żadnego jedzenia, bo uważał, że żarcie ze szpitala musi być skażone. Japierdole.

Zaprowadziłem go do jego pokoju i posadziłem na łóżku, rzucając swój plecak na wolne wyro gdzieś w kącie. Fajnie, że ma pokój sam. Też bym tak chciał, a muszę dzielić swoje pomieszczenie z tym marudą, jęczydupą, Stanem. -Do szału mnie doprowadzisz. - powiedziałem i usiadłem obok niego, łapiąc go delikatnie za rączkę, którą podniosłem i ucałowałem. -Do wesela się zagoi, co nie? Naszego rzecz jasna. - posłałem mu głupi uśmiech, opierając się o ścianę, uprzednio podkładając sobie tam poduszkę pod plecy. -Nie jesteś na mnie zły o ten pocałunek w składziku? Ani za to co się stało później? - czułem się trochę winny z tego powodu, bo w końcu to ja otworzyłem te zasrane drzwi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eddie Kaspbrak

avatar

Age : 16
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 85
Grupa : Freshman 9th grade
Join date : 27/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 2   Czw Wrz 27, 2018 7:29 pm

W szpitalu nie było lekko. Wszystko mnie bolało przez upadek ze schodów, ale żadnego wstrząsu podobno nie miałem, tylko musiałem być pod okiem przyjaciela. Aż mi było głupio. Pierwszy raz sobie coś złamałem i wiecie co? To nie było fajne. I bolało. A nic przez gips można zrobić, więc było do dupy. Do tego to była prawa ręka, czyli ta, której używałem do wszystkiego, łącznie do korzystania z toalety.
Siadłem na swoje łóżko, patrząc na czysty, bialy gips. Westchnąłem ciężko.
- Czemu miałbym być zły.... To było... Miłe. Przepraszam za uciekłem...chodzi o to że Stan i Billy... A poza tym ja nigdy.. Nie całowałem się z nikim. A to było przyjemne i.... Spontaniczne. Gdy otworzyłeś drzwi spanikowałem... Dziękuję że mi pomogłeś. - spojrzałem na niego z rumieńcem na twarzy.
- Chyba warto poinformować że żyje chłopaków, co nie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Richie Tozier

avatar

Tożsamość płciowa : boy
Age : 16
Orientacja : bisexual
Liczba postów : 104
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 2   Czw Wrz 27, 2018 7:31 pm

Musiałem przyznać się przed samym sobą, że tak denerwujący się Eds moją obecnością to najsłodsza rzecz na świecie, przysięgam. Nie widziałem jeszcze nigdy, aby ktokolwiek tak na mnie reagował. To było fajne. I mega podniecające swoją drogą.

Słuchałem uważnie co ma mi do powiedzenia, aż w końcu się odezwałem. Jak zawsze musiałem palnąć coś głupiego, ale... nooo cóż. Taki ze mnie typ. -Nooo wiesz.. nasz pierwszy pocałunek nie był może zbyt udany, ale zawsze możemy go lepiej kontynuować. - posłałem mu specyficzny uśmiech. Nie żebym coś sugerował. Skądże.

Zacząłem głaskać Eddiego po plecach, przewracając oczami na jego kolejne słowa. - A walić ich. Jak będą chcieli to przyjdą, teraz chce być sam z tobą. - mówiłem całkowicie szczerze, aby ten gnojek niczego sobie nie dopowiadał, że jakiś dupek ze mnie. Nooo dla wielu osób może i owszem, ale na pewno nie dla Eda. Od zawsze go broniłem i byłem przy nim. Tym razem to się nie zmieni. A może będzie i lepiej! Jest cholernie uroczy i mam ochotę znowu go pocałować. Dlatego usiadłem za nim, nieco rozsuwając nogi tak, aby siedział przede mną. Przybliżyłem się do niego na bezpieczną odległość, po czym zacząłem cmokać go po karku, dłońmi masując lekko jego ramionka. Haaaa widzicie! Trashmouth potrafi bez seksu, tak!!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eddie Kaspbrak

avatar

Age : 16
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 85
Grupa : Freshman 9th grade
Join date : 27/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 2   Czw Wrz 27, 2018 7:33 pm

Spojrzałem na niego marszcząc delikatnie brwi.
- Po pierwszym pocałunku złamałem rękę, nie chce wiedzieć co się stanie przy drugim - wyjaśniłem szczerze. Mam już dość szpitali na dziś. Mam już dość tej złamanej ręki i obolałego ciała. Nie wiem czy chce go całować drugi raz skoro to się kończy taka katastrofą. Chociaż... Było mimo wszystko miło. I teraz byliśmy sami... Może moja druga ręka cię ucierpi?
Ale nie musimy uprawiać seksu? W sensie nie teraz, bo potem to chętnie, ale... Nie, nie chodzi o to, że chce seksu! I nie że nie chce..... Po prostu przez brak doświadczenia mógłbym skrzywdzić Richarda.... Gdy siadł za mną cały czas myślałem nad czymś intensywnie. W pewnym momencie, po kilku pocałunkach, odwróciłem się spontanicznie i uderzyłem gipsem przypadkiem
- Czekaj to te drzwi były cały czas otwarte!? Przecież w nie uderzyłem! - tak właśnie teraz na to wpadłem. Aż się zezłościłem, bo no kurcze....
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Richie Tozier

avatar

Tożsamość płciowa : boy
Age : 16
Orientacja : bisexual
Liczba postów : 104
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 2   Czw Wrz 27, 2018 7:35 pm

-„Po pierwszym pocałunku złamałem rękę blahblahblaaaah” Pierdolenie o Chopinie.- powiedziałem z niezbyt zadowoloną miną, po chwili wytykając mu język. A to mały gnojek. Bardziej chyba chamskim się nie da być dla osoby, którą PODOBNO się kocha. Pfff.

Nie za bardzo przejmowałem się tym co mówił, bo nie przerwałem całowania jego karku jak tylko się znowu odsunął, a jeszcze dodatkowo rękoma, którymi masowałem jego ramionka, objąłem go w talii. Ale jestem kochany, o kurwa. Eddie powinien to docenić!!

I docenił. Jak chuj kurwa. Dostałem gipsem w mordę, przez co aż złapałem się za nos i odetchnąłem głęboko, układając się na łóżku. -Dzięki Eddie Spaghetti. Przecież nie ma to jak romantyczne chwile z facetem swoich marzeń, co nie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eddie Kaspbrak

avatar

Age : 16
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 85
Grupa : Freshman 9th grade
Join date : 27/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 2   Czw Wrz 27, 2018 7:36 pm

Spojrzałem na niego zaskoczony.
- O cholera przepraszam, to nie było zamierzone! - jeknalem. Jak nic nasz związek chyba nie ma racji bytu. My się zabijemy przed pierwszą randką.
- Nic ci nie jest? Jezus przepraszam. Jezus Maria czemu to wszystko sie psuje. Przyjechałeś tu mnie pocałować a skończyłem ze złamaną ręką a ty z obitym nosem, a do tego nie ma tego nawet jak naszym dzieciom opowiedzieć, bo jeśli to wyjdzie to dzieci z tego nie będzie. - powiedziałem na jednym wdechu,a potem w ramach rekompensaty chciałem go pocałować, ale przez zbyt szybki ruch uderzyłem go główką w głowę.
- Auc! Kurna mam dość, ten związek nie ma przyszłości, bo skończy się naszą śmiercią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Richie Tozier

avatar

Tożsamość płciowa : boy
Age : 16
Orientacja : bisexual
Liczba postów : 104
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 2   Czw Wrz 27, 2018 7:37 pm

W sumie to jakoś mocno mnie to nie bolało, ale liczył się fakt!! Spojrzałem na Edda, który aż chyba za bardzo przejął się tym co mi zrobił. Nie miałem cholera zielonego pojęcia czy mam mu to uświadomić czy jak, ale gdy zaczął mi tu pierdolić, że nasz związek nie ma racji bytu. Oj Eddie. Nie wiesz kurwa co robisz.

Spojrzałem na niego jak na jakiegoś jebniętego typa, po czym.... dostałem w głowę. Westchnąłem, przesuwając się do niego w taki sposób, aby ten położył się plecami na łóżku. -Nawet tak nie mów Ty głupku mały. Wiesz w czym jest problem? - uniosłem brwi, uważając, aby rękoma nie dotknąć jego złamanej ręki. Nie chciałem mu sprawić bólu, co nie. Umiejscowiłem swoje kolano między jego udami (abym się nie wywalił przypadkiem ok) i pogłaskałem go po policzku. -Bo robisz wszystko zbyt szybko. Trochę chillu, Eds. - pochyliłem się nad chłopakiem, muskając go delikatnie ustami po szyi, aby nieco się rozluźnił. Wcale specjalnie nie dociskałem co jakiś czas kolana do jego krocza. W ogóle. A jeszcze jedną ręką głaskałem go po odsłoniętej przez koszulke części bioderka. Jestem super.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eddie Kaspbrak

avatar

Age : 16
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 85
Grupa : Freshman 9th grade
Join date : 27/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 2   Czw Wrz 27, 2018 7:37 pm

- W tym że prawie złamałem ci nos? - spytałem zażenowany. No co? Taka prawda... Zrobiłem mu krzywdę... Jestem koszmarny. Moja twarz zrobiła się szkarłatno bursztynowa gdy poczułem jego dłonie na policzkach. Przymknąłem delikatnie oczy.
- Ale to pedalskie... - zauważyłem. Nie żebym narzekał bo było naprawdę przyjemnie, ale tak czy inaczej. Nie sądziłem że będę z Richiem robić tak gejowskie rzeczy. Poczułem ciarki na ciele przez dotyk, który stawał się coraz bardziej intymny. Westchnąłem miło, a potem wręcz odskoczyłem czując ze moje spodenki zrobiły się zdecydowanie za ciasne. Cholera jasna!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Richie Tozier

avatar

Tożsamość płciowa : boy
Age : 16
Orientacja : bisexual
Liczba postów : 104
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 2   Czw Wrz 27, 2018 7:39 pm

-No trochę z nas pedałki, Eds. - zaśmiałem się na to co powiedział. Chociaż w ogóle się nie pomylił, ale no. Wcale nie miałem jakiegoś większego doświadczenia w zbliżeniach intymnych z drugim człowiekiem, ale na pewno miałem większe w oglądaniu porno i uczeniu się z nich!! Ta wiedza jest bardzo przydatna jak widać, bo małemu Eddiemu się to podobało. Jeszcze jak tak ode mnie odskoczył, awh, słodziak.

Przytrzymałem go szybko dłońmi za biodra i położyłem brodę na jego kroczu, patrząc mu prosto w oczy. Przesłodki, awh!! Pamiętam jak często gadałem te głupie żarty, że całą naszą grupkę przelecę. Tym bardziej Edda, z którym miałem i mam najlepszy kontakt, bo on akurat na najwięcej z przytulania i innych takich mi pozwalał. Teraz bardziej rozumiem, dlaczego tak było, ale wtedy miałem w głowie zupełnie coś innego. Głównie również ze strachu przed jego dziwaczną matką, która za bardzo za mną nie przepada.

-Mmm schlebiasz mi. Za to należy mi się buzi. - puściłem oczko do niego, czekając na to co teraz zrobi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eddie Kaspbrak

avatar

Age : 16
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 85
Grupa : Freshman 9th grade
Join date : 27/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 2   Czw Wrz 27, 2018 7:40 pm

- Richie jesteś powalony! - oznajmiłem wkurzony, zawstydzony i zdezorientowany. Nie bardzo wiedziałem jak zareagować.
- I-i-idę od toalety.... - oznajmiłem i wstałem z łóżka - Znaczy... nie... nie idę... - akademik. Nie zwalę sobie przecież w męskim kiblu!
- Ja... e.... Richie możesz wyjść? - spytałem odwracając się do niego tyłem. Ale wstyd...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Richie Tozier

avatar

Tożsamość płciowa : boy
Age : 16
Orientacja : bisexual
Liczba postów : 104
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 2   Czw Wrz 27, 2018 7:40 pm

-A to ci niespodzianka. - przewróciłem oczami, nie za bardzo wiedząc o co on się teraz tak właściwie złości. Chociaż to Eds.. on ma różne powody. Albo powietrze, którym oddychamy jest zbyt gęste bądź rzadkie, albo coś zrobiłem i nie wiem co. Ale pewnie to pierwsze.

Chociaż teraz zachowywał się jakby był chory psychicznie. On mówi do siebie, do mnie czy jak? Niniejszym zapewne to RICHIE MOŻESZ WYJŚĆ było do mnie. A co jeśli nie mogę!! -Wypraszasz mnie? - uniosłem brwi, zakładając ręce na klatce piersiowej. -Phi, wiesz ty co spaghedward. Ja ci tu pomagam, a ty mnie bezczelnie z chaty wyrzucasz. Z pokoju. Jeden chuj! - jak gdyby nigdy nic usiadłem sobie z dupą na środku jego pokoju urażony. Oczywiście plecami do niego, bo prawdziwy mężczyzna nie patrzy na obiekt swojego wkurzenia, czyż nie. Prychnąłem, uderzając paznokciami o podłogę. -Teraz powinieneś mnie przeprosić buziakiem. - chociaż buziak to za mało... -Na loda w sumie też się zgodzę. Zostaniesz od razu błogosławiony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eddie Kaspbrak

avatar

Age : 16
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 85
Grupa : Freshman 9th grade
Join date : 27/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 2   Czw Wrz 27, 2018 7:41 pm

Spojrzałem w jego stronę. Czekaj, no miał wyjść.
- S-słucham? Odbiło ci! - wkurzyłem się jeszcze bardziej. Co z nim nie tak? Ugh głupi, głupi bitchie. I niby w czym mi pomógł? Boi to co miałem teraz w spodniach nie było nic, a nic pomocne. A to, że zabrał mnie do szpitala to.. no dobra, to było urocze. Aż się delikatnie zarumieniłem. Spojrzałem na niego.
- No... no dobra. - podszedłem do niego i delikatnie cmoknąłem jego czoło. - A teraz wyjdź. Jestem mężczyzną... z problemem... zamierzam sobie dogodzić, no kurwa, jaśniej nie umiem. - fuknąłem zirytowany
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Richie Tozier

avatar

Tożsamość płciowa : boy
Age : 16
Orientacja : bisexual
Liczba postów : 104
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 2   Czw Wrz 27, 2018 7:42 pm

To, że mi odbiło to również żadna nowość-- jednak powstrzymałem się już od zbędnych komentarzy. Nie chciałem, aby mi przywalił nerką czy coś, a z tego, że zazwyczaj nosi ją przy sobie to wolałem nie ryzykować. Spojrzałem w jego stronę, kiedy nagle do mnie podszedł i na całe moje szczęście dostałem uroczego buziaka w czoło. Ooh!

Bez namysłu przytuliłem się do jego nogi, a gdy usłyszałem resztę zdania spojrzałem do góry. No w sumie ma mały problem. W sumie nie taki mały. Oooo!! -Ciemniej też bym Cię zrozumiał. - i w tym momencie wpadłem na świetny pomysł. Wstałem z podłogi i przerzuciłem sobie Eddiego przez ramię. -Możesz z łaski swojej się powstrzymać jeszcze chwilę? Twój interes pyka mnie w klatkę piersiową, a to mnie łaskocze. - mówiłem całkiem poważnie, okej?

Położyłem Eddiego na łóżku, rozkraczając jego nogi nieco i uginając lekko w kolanach. Zacząłem ściągać swoją odjechaną, hawajską koszulę, klęcząc między jego nogami, ale patrząc cały czas na twarz zdezorientowanego Kaspbraka. -Co się gapisz jak sroka w gnat? Jestem twoim seksownym chłopakiem, a podobno najlepiej to z problemami się przespać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eddie Kaspbrak

avatar

Age : 16
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 85
Grupa : Freshman 9th grade
Join date : 27/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 2   Czw Wrz 27, 2018 10:25 pm

No nie byłem pewny, czy gdybym mu nie powiedział tego tak perfidnie to by zrozumiał! A może... o Jezusie co ja powiedziałem... przyznałem się do porażki! Do tego, że mnie pociąga seksualnie. To okropne, jak mogłem... nie, nie, nie...
Krzyknąłem jak baba, gdy mnie przerzucił przez ramię.
- C-co ty robisz! Przestań b-bo zaczynam się jąkać jak Billy! - pisnąłem wręcz. Ale żenująca sytuacja. Przepraszam mamo, bo zgrzeszyłem.
Padłem na łóżko i odsunąłem się w głąb jego nim ten jeszcze rozkraczył moje nogi. Spojrzałem na niego jak na szaleńca, a potem zasłoniłem oczy zdrową rękom. Co on wyczyni! Czemu się przede mną rozbiera.
- Wy-wydaje mi się, że bierzesz t-ten tekst zbyt d-dosłownie... - jęknąłem. NIE O TAKIE PRZESPANIE Z PROBLEMEM W TYM PRZYSŁOWIU CHODZI. Spojrzałem na niego, a widząc jego nagą klatkę piersiową znowu zasłoniłem twarz. O mój boże, chyba zaraz zejdę na zawał. To musi być sen. Ten w którym teraz to zrobimy, a potem zmieni się w gumową kaczkę. Nie wiem czy chce mieć ten sam sen po raz trzeci....
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Richie Tozier

avatar

Tożsamość płciowa : boy
Age : 16
Orientacja : bisexual
Liczba postów : 104
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 2   Czw Wrz 27, 2018 10:41 pm

Skala słodyczy Eddiego wyjebała właśnie poza skalę. Czy można być bardziej uroczym niż ten malutki, słodziutki szkrab? Nie wydaje mi się. Do całej naszej pięknej scenki powinienem jeszcze włączyć piosenkę Justina Timberlake'a o seksie, ale już wolę nie pogarszać tej akcji. W sensie... mi by to tam pasowało, ale Eds za bardzo się spłoszy i już w ogóle zaraz mi tutaj zejdzie. Całowanie zwłok nie może być zbyt przyjemne.

Czemu on się zasłaniał to też nie wiedziałem, ale byłem pewien, że albo powie mi to jeszcze dzisiaj albo dowiem się za jakiś czas. Ściągnąłem z siebie moją sexy koszulę, a potem biały podkoszulek, który rzuciłem gdzieś na bok. Nie moja wina, że przez tego malucha jest mi ciepło, okej?

-Hmmm... możliwe, ale na pewno jest ciekawiej. - zaśmiałem się, łapiąc jedną ręką jego dłoń, aby zabrać mu ją z twarzy. Wrr. -Co ty wyczyniasz? Nie musisz się przede mną chować. - uśmiechnąłem się do niego, wolną dłonią odkładając swoje okulary na szafkę nocną, obok łóżka. Tak będzie o wiele lepiej. -I spokojnie, nie zrobię ci nic bez twojej zgody. - nie jestem jakimś pierdolonym gwałcicielem ani niczym w ten deseń. Chcę pomóc jedynie mojemu maluszkowi w pozbyciu się jego obciążającego problemu. -Nic w zamian, baby. - mruknąłem, dając mu krótkiego buziaka w usta. Żeby zaraz sobie nie pomyślał, że musi coś robić, bo prędzej udusi się bandażem niż nagle tak dziś wyciągnąłby mojego pytonga z gaci. No ja nie miałem z tym problemu, bo gdy składałem gorące pocałunki na szyi Edda, przy okazji oznaczając go tam w wielu miejscach, starałem się przez materiał jego cienkich spodenek pozbyć się jego problemu. Nie chcę dostać gipsem w głowę, jak tak nagle bez pytania włożę mu rękę do gaci, okej?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eddie Kaspbrak

avatar

Age : 16
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 85
Grupa : Freshman 9th grade
Join date : 27/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 2   Czw Wrz 27, 2018 10:56 pm

No jak to czemu? Nie możemy robić takich rzeczy skoro nawet oficjalnie mnie nie wziął za swojego chłopaka. Miałem jeszcze jakąś godność, co nie?
- Nie będziemy tego robić! - zapewniłem i jęknąłem czując jego usta. Doszedłem... Naprawdę niewiele trzeba mi było do spełnienia... uderzyłem go w pusty łeb, ale nie za mocno, bo wiedziałem ,ze jak uderzę za mocno, to mnie też zaboli, a tego nie chciałem. W sumie drobne ruchy też bolały, ale póki co dalej działały na mnie przeciwbólowe więc nie było tak źle.
- Chrzań się Rich! T-tak się nie robi - jęknąłem czując się teraz taki brudny... i byłem w sumie brudny. Dosłownie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Richie Tozier

avatar

Tożsamość płciowa : boy
Age : 16
Orientacja : bisexual
Liczba postów : 104
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 2   Czw Wrz 27, 2018 11:13 pm

Czy on naprawdę myślał, że ja chcę z nim teraz uprawiać seks? No ej. Nie jestem aż taki. To, że całymi dniami gadam o ruchaniu ich matek albo, że mogą mi ciągnąć drąga nie znaczy, że tak o po prostu mógłbym się z kimś przespać, bo mam na to ochotę. Pff.

Wooooh. W sumie długo czekać nie musiałem aż pozbędziemy się problemu Edwarda, który... znowu mi przyfasolił. Chyba jego miłość do mnie objawia się w bardzo sadystyczny sposób. Bdsm?

Spojrzałem na niego i... zrobiło mi się dziwnie. Trochę tak jak czułem się podczas mojej kłótni ze Stanem. Nie wiem czy były to wyrzuty sumienia czy może znowu dostałem po mordzie przykrą prawdą. Wstałem z łóżka i wciągnąłem na siebie swoje ubrania. Z szafki nocnej zabrałem okulary, które wciągnąłem i z pierwszej lepszej szuflady wyciągnąłem dla Edda czyste bokserki i spodnie, które od razu mu rzuciłem. Już wewnętrznie czułem, że ta rozmowa nie będzie należała do zbyt przyjemnych, ale nie chciałem, aby ktokolwiek, a w sumie to jebać innych, chodzi mi o Edda myślał o mnie w taki sposób.

Położyłem się na osobnym łóżku, patrząc tępo w sufit. Chyba zjebałeś Richardzie i to już tak nieźle. Głupio, gdyby ten pierdolony żydek miał racje. Nie lubiłem, gdy miał. -Wiesz Eds. - zacząłem, stukając palcami w swój ekran telefonu. -Nie chciałem tego robić, serio. Po prostu pomyślałem sobie, że skoro to przeze mnie to ci pomogę i będzie tak głupio romantycznie jak w tych wszystkich dennych filmach, ale jak widać myślenie nie jest moją dobrą stroną. - prychnąłem, choć w sumie śmieszne to dla mnie nie było. -Anyway. Pokłóciłem się dziś ze Stanem, bo uważa, że jestem beznadziejny i wykorzystuje sytuacje. Nie chciałbym, abyś ty tak myślał, bo tak nie jest. To, że gadam jak skończony dupek nie znaczy, że nim jestem. - tak mi się przynajmniej wydawało. Westchnąłem głośno, zmieniając pozycję na siedzącą. -Nie wiem kurwa, może nim jestem. To by wiele wyjaśniało. - spojrzałem w stronę Edda, który tylko na mnie patrzył i słuchał. Jak ktoś tak uroczy i cudowny mógł zakochać się w kimś takim jak ja? -Na pewno chcę być wobec ciebie fair, walić resztę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eddie Kaspbrak

avatar

Age : 16
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 85
Grupa : Freshman 9th grade
Join date : 27/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 2   Sob Wrz 29, 2018 10:19 pm

Spojrzałem na niego nieco zdezorientowany. Czy on... zrobił się smutny? Zdecydowanie... znałem go naprawdę długo, a po raz pierwszy widziałem go w takim stanie. Sięgnąłem po ubrania które mi podał troszkę niepewnie. Zwróciłem znowu się w jego stronę widząc jak kładzie się na łóżku i w końcu przemówił. Wydawał się przy tym dość zmęczony i zrezygnowany.
Słuchałem jak się otwiera przede mną, bo inaczej nazwać tego nie umiałem. To było... słodkie, a jednocześnie zrobiło mi się żal. Pokłócił się ze Stanem? Czy ten głupi żydek naprawdę mu coś takiego powiedział? Zastanowiłem się, na pierwszy rzut oka mogło to się wydawać prawdą, Richie często wykorzystywał sytuację, ale szczerze? Nigdy w trudnych chwilach mnie nie zawiódł. Zawsze mogłem liczyć na jego wsparcie, zawsze mogłem powiedzieć co mnie trapi i słuchać jego miłych słów. Do tego nie mówił nikomu o tych najgorszych chwilach. Gdy czułem się beznadziejnie, gdy każdy śmiał się ze mnie, że wymyśliłem sobie chorobę, Richard mnie wspierał, nieważne jak głupie to co robiłem było dla innych.
Wstałem z łóżka i podszedłem do niego, siadając po turecku w jego stronę. Nie zwracałem teraz uwagi na to, że jestem brudny, chociaż pewnie zaraz pójdę do łazienki.
- Nie jesteś beznadziejny... nigdy nie byłeś. Może czasami wkurwiasz, ale... jesteś cudowny. Jesteś tym, który zawsze akceptował we mnie wszystko... Nie chcę tego jednak robić to... zbyt intymne jeszcze, nie chcę być jeszcze z tobą w ciąży jeśli okażę się jakimś mutantem, bo nawet nie byliśmy na pierwszej randce. K-kocham cię za to kim jesteś i nie chcę byś się zmienił, ani byś uważał się za gorszego... ja chcę byś był... ze mną. I-i... Um.... jak się umyje to.. możemy iść. No wiesz... na randkę - wydusiłem to z siebie cicho. No co? Skoro tu jest... i czuję w jakimś stopniu to, co ja... to chciałbym z nim być, albo chociaż spróbować, najwyżej nie wyjdzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Richie Tozier

avatar

Tożsamość płciowa : boy
Age : 16
Orientacja : bisexual
Liczba postów : 104
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 2   Sob Wrz 29, 2018 10:36 pm

Dziwne uczucie... kiedy z jednej strony masz przy sobie osobę, dla której jesteś w stanie zrobić dosłownie wszystko i czujesz się szczęśliwy, to z drugiej strony jest ci cholernie przykro, bo jesteś dziwakiem i każdy ma cię za chorego zboka. To było mega... dziwne uczucie. Nawet nie potrafiłem dobrze tego nazwać. Jak skończyłem swój wywód, byłem pewien, że na tym temat również się zakończy, ale Eds bardzo miło mnie zaskoczył, kiedy usiadł obok mnie i mówił te wszystkie kochane rzeczy.

Awhhh! Jeszcze? Czyli będzie chciał być ze mną w ciąży! To na pewno zapamiętam i kiedyś będziemy mieć pełno małych reddich skaczących dookoła nas. On jest przeuroczy, przysięgam. Od razu humor mi się poprawił, dzięki czemu uśmiechnąłem się zaraz szeroko i jak gdyby nigdy nic przytuliłem się do niego. Tak wiecie. Cute i te sprawy. Nie jakbym chciał go zgwałcić.

-Ahh Eddie spaghetti jesteś taki słodki. - powiedziałem i pogłaskałem go po główce. Mój mały słodki spaghedward. -Nawet jakbyś okazał się być jakimś x-menem to dalej bym Cię kochał. I w sumie z chęcią pójdę, pokażę Ci, że nasze przyszłe małżeństwo będzie najlepszym co mogło nas spotkać. - spojrzałem w jego śliczne brązowe oczka, po czym dałem mu krótkiego buziaka w ten piegowaty nosek. -I dziękuję. Naprawdę. To wiele dla mnie znaczy, tym bardziej, jeśli Ty to mówisz. Teraz leć się myć, a jak wrócisz od razu wyjdziemy. Wymyślę nam super atrakcje. - akurat jestem dobry w te klocki!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eddie Kaspbrak

avatar

Age : 16
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 85
Grupa : Freshman 9th grade
Join date : 27/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 2   Sob Wrz 29, 2018 11:59 pm

Słuchałem go robiąc się wręcz karmazynowy na twarzy. Jezus co za słodka, miła i urocza sytuacja... zakochałem się na nowo... Wstałem jakby nieco pijany z tej słodyczy i biorąc rzeczy tylko przytaknąłem kilkukrotnie.
Ruszyłem do łazienki, tam spędziłem dobre 20 minut. Z gipsem było ciężko się ogarnąć. Wróciłem w końcu do niego w czystych ciuchach, pachnący, bez zarazków, nasienia w gaciach i w ogóle.
- T-to ten.... to gdzie chcemy iść? - spytałem się cicho, zawstydzony i niepewny.
Ogólnie to nie umiałem w randki. Nie umiałem też w romantyczność, po prostu... no nie wiedziałem jak się zachować. Może stąd ten liścik i ucieczka na drugi koniec świata... dobra to nie drugi koniec świata, ale nieważne, to nie miała być puenta.
- Do maka?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Richie Tozier

avatar

Tożsamość płciowa : boy
Age : 16
Orientacja : bisexual
Liczba postów : 104
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 2   Nie Wrz 30, 2018 12:10 am

Widziałem te uroczą reakcję Kaspbraka na moje słowa. AH. Nie mogłem trafić lepiej, jeśli chodzi o to, aby zakochał się we mnie pewien słodki chłopiec. Moim chłopcem był najbardziej uroczy i kochany bubuś na świecie. Przy nim aż zapominałem jak to jest być niemiłym. To aż dziwne. Dla mnie przynajmniej.

Czekałem na niego, leżąc na łóżku i przeglądając w internecie różne restaurację albo miejsca, do których moglibyśmy pójść. I znalazłem coś super, co na pewno mu się spodoba! Jestem jednak czasami romantyczny, jeśli można to tak nazwać... sam nie wiem.

Gdy tylko wrócił, spojrzałem na niego jak na debila. -Pogięło Cię? Mam lepszy pomysł. - mruknąłem, po czym wstałem z łóżka i wychodząc z pokoju, złapałem chłopaka za rękę, prowadząc w znane mi miejsce.

( z tematu with sweetie eddie )
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój nr 2   

Powrót do góry Go down
 
Pokój nr 2
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Pokój numer #520

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Northwood Highschool :: Akademik :: Blok B :: Piętro I-
Skocz do: