Northwood Highschool

Liceum Northwood zostało stworzone z myślą o osobach ze społeczności lgbt.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pokój nr 7

Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Beverly Marsh

avatar

Age : 16
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 29
Grupa : Freshman 9th grade
Join date : 27/09/2018

PisanieTemat: Pokój nr 7   Nie Wrz 30, 2018 12:07 pm

Zamieszkują tutaj Beverly wraz siostrą Sammy i Issabelle Blackwood.
Jedno łóżko jest piętrowe, gdzie właśnie śpią siostry Marsh. Drugie na przeciwko, zwykłe. Dwa biurka, dwie wielkie szafy oraz miękki dywanik na środku pomieszczenia.


Ostatnio zmieniony przez Beverly Marsh dnia Nie Wrz 30, 2018 12:59 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Beverly Marsh

avatar

Age : 16
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 29
Grupa : Freshman 9th grade
Join date : 27/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Nie Wrz 30, 2018 12:11 pm

Po tej jakże wykańczającej nas podróży w końcu trafiłyśmy do upragnionego akademika. Na całe szczęście pokój mieliśmy razem, podobno z jakąś w miarę miłą i ułożoną dziewczyną. Ehhh szkoda. Muszę znaleźć kogoś, kto mógłby mi i chłopakom skołować kilka dobrych rzeczy na dzisiejszy wieczór. Skoro ta laska ma być tak grzeczna, zastanawiałam się nad faktem edycji naszych smsów, ale może uda się coś ugrać.
W miarę szybko się rozpakowałam i usiadłam na łóżku. Wow.. wygodne nawet! Spojrzałam na Sammy z wielkim uśmiechem na ustach.
-Mam nadzieję, że wszystkim będzie się podobać. O ile nasza współlokatorka nie okaże się być totalną nudziarą. - wytknęłam język, śmiejąc się. Nooo na pewno chłopakom nie podobałby się ten fakt. Ja to wiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Isabelle Blackwood

avatar

Tożsamość płciowa : Dziewczyna
Orientacja : Homo
Liczba postów : 25
Grupa : Sophmore 10th Grade
Join date : 27/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Nie Wrz 30, 2018 12:54 pm

Weszłam do pokoju i ujrzałam już dwie osoby, które w nim były. Hm w sumie nawet nie sprawdziłam z kim będę go dzielić, jeszcze rok temu byłam w nim sama, a teraz proszę, trochę towarzystwa. W trzy osoby może być trochę ciasno, ale co tam, musimy dać radę, ach te studenckie warunki. Znaczy nie jest tu nie wiadomo jak ciasno, specjalnie przenieśli mnie do pokoju dla trzech osób, choć już przywykłam do tamtego miejsca, no cóż.
- Hejka, jestem Isabelle, ale mówcie mi Izzy - odparłam i uśmiechnęłam się do nich. W końcu grunt to dobre pierwsze wrażenie! A potem można się trochę rozkręcić.
Pewnie znając życie to krąży o mnie plotka ułożonej uczennicy, którą oczywiście jestem, poza paroma wykroczeniami w kartotece szkoły, ale o tym się nie mówi, bo mój brat miałby problem, no ale to z drugiej strony nic poważnego, bo skąd miałam wiedzieć, że uprawianie seksu w szkolnej łazience podczas zajęć może być zabronione? To nawet nie były moje zajęcia!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sammy Marsh

avatar

Tożsamość płciowa : Mężyczna
Age : 15
Orientacja : Panseksualny
Liczba postów : 36
Grupa : Uczeń
Join date : 27/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Nie Wrz 30, 2018 1:31 pm

Nie skomentowałem tego, jak ona dała mu cmoka w polik, ale niech się potem nie dziwi jak kolejny typek będzie leżał z paczką chipsów na swoim wacku, bo pomyśli, że tak może przez jej zachowanie.
Pokój nie był aż tak malutki, w sumie to pasowało mi to, że będę mieć łóżko nad moją kochaną siostrzyczką.
Zastanowiłem się chwilę. W sumie to skombinowanie jakichkolwiek używek byłoby tu niemożliwe wręcz, w końcu tu nikt nas nie zna, nikt nam tego nie załatwi.. ciekawe czy siostra jakoś to obejdzie. Dla mnie w sumie to było bez różnicy, nie musiałem mieć nic takiego by dobrze bawić się z przyjaciółmi. Spojrzałem na siostrę i zastanowiłem się.
- Jeśli byłaby nudna, można ją zawsze czymś zająć, albo zawstydzić tak by wyszła - parsknąłem cicho i po chwili pojawiła się w drzwiach jakaś osoba. Szczerze to niezła dupa z niej....
- Hej, jestem Sam, a to moja sis Bev. Jesteśmy tu nowi
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Beverly Marsh

avatar

Age : 16
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 29
Grupa : Freshman 9th grade
Join date : 27/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Nie Wrz 30, 2018 1:43 pm

Jak przyszła do naszego pokoju pewna dziewczyna byłam trochę w szoku. Jest ładniejsza niż się spodziewałam.. myślałam, że przyjdzie zaraz jakaś typiara w wielkich okularach z trądzikiem i książkami pod pachą. A tutaj proszę. Może jednak to co mówią nie jest prawdą i zaraz się okażę, że pomoże nam w imprezce. Dobra, teraz albo nigdy.
Samuel nas przedstawił, a ja podałam jej rękę i zaczęłam z grubej rury. Na przypale albo wcale??
-Miło poznać. - powiedziałam, starając się zrobić również dobre wrażenie. HA! Na pewno je zrobisz mówiąc, że chcecie urządzić bibę Bev. Na pewno...
-Mamy zamiar zrobić z przyjaciółmi małą... imprezkę u nas w pokoju. Wchodzisz w to? Nie wyglądasz na nudziarę, a to będzie fajny sposób na bliższe poznanie się, skoro i tak musimy mieszkać w jednym pokoju. - musi zadziałać. Kto normalny nie zgodziłby się na coś takiego, prawda? Darmowa zabawa z super ludźmi, a będzie nas tu trochę sporo! W końcu losers club zabawi się jak za starych czasów! (czyli za czasów zabaw w Derry)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Isabelle Blackwood

avatar

Tożsamość płciowa : Dziewczyna
Orientacja : Homo
Liczba postów : 25
Grupa : Sophmore 10th Grade
Join date : 27/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Nie Wrz 30, 2018 1:54 pm

Podałam im ręce i aż się zdziwiłam, że tak szybko zaczęły o tej imprezie. Nie wiedziały, że jestem siostrą nauczyciela? Może to i lepiej... nie miałam potrzeby się tym chwalić.
- Imprezka? Brzmi ciekawie... - powiedziałam i zastanowiłam się chwilę, pf znają mnie chwilę, a już próbują mnie wykorzystać. W sumie to czy można to nazwać wykorzystywaniem, skoro automatycznie dostałam zaproszenie na tę imprezę.
- Myślę, że byłabym w stanie coś załatwić - sprawdziłam godzinę na telefonie, jeszcze wczesna pora na szczęście.
- Dajcie mi max. dwie godziny - wyszłam z pokoju jak gdyby nigdy nic i skierowałam się równocześnie z wyjścia z akademika, a potem ogólnie z terenu szkoły.

ftsio or smth
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Richie Tozier

avatar

Tożsamość płciowa : boy
Age : 16
Orientacja : bisexual
Liczba postów : 104
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Nie Wrz 30, 2018 2:12 pm

Moja randka z Eddem zdecydowanie należała do najlepszych rzeczy, jakie zrobiłem w ciągu swojego życia. Teraz byłem przekonany, że zależy mi na nim o wiele bardziej niż na reszcie, w zupełnie inny sposób, którego nie miałem zamiaru się pozbywać. Szkoda, że Stanley pewnie dalej ma mnie za dupka, ale nie mam zupełnie ochoty starać się jakoś napisać do niego i wszystko wyjaśnić, skoro sam się do tego nie przymierza.

Idąc z moim chłopakiem za rękę, minęliśmy jakąś dziewczynę, która wychodziła z pokoju Bev. Czyżby Marsh już bawiła się w burdel mamę, tak pierwszego dnia? Pytanie czy to klientka czy pracownica. Zaśmiałem się sam do siebie na tę myśl, przechodząc z Kaspbrakiem do pokoju dziewczyn. Oczywiście wszedłem jak do siebie, drąc się wniebogłosy. Nas dzisiaj stąd wykopią, jestem tego prawie pewien.

-Hello motherfuckers! Reddie melduje się na super imprezkę. - zaprowadziłem Edsa za rączkę na łóżko, gdzie usiedliśmy, uprzednio witając się z przyjaciółmi. Jesteśmy pierwsi, lmao. Najgorsze jest to czekanie na całą resztę. -Będzie coś? W sensie no wiecie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stanley Uris

avatar

Age : 16
Orientacja : Bisexual
Liczba postów : 100
Grupa : Freshman 9th Grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Nie Wrz 30, 2018 2:40 pm

O dziwo nie zgubiliśmy się jakoś bardzo w mieście, tylko kilka złych skrętów... po trzecim takim Bill w końcu wpadł na pomysł włączenia nawigacji. Dziękuję Ci technologio.
W każdym razie po przyjściu do akademika poszliśmy najpierw się jakoś ogarnąć, bo było w bardzo gorąco i się spociliśmy jak grube świnie, więc trzeba było wziąć prysznic.
No w każdym razie, gdy byliśmy świeżutcy i pachnący mogliśmy w końcu skierować się do skrzydła A, gdzie mieścił się pokój Bev i Sama, nadal nie rozumiem, czemu dali mu pokój w żeńskim skrzydle, ale nieważne, nie mnie to oceniać chyba.
Otworzyłem drzwi, wchodząc jak do siebie. W końcu to pokój mojej przyjaciółki, to już prawie jak mój własny!
- Witam witam i o drogę nie pytam, bo mam gpsa - ale i tak nie wpadnę na to by go użyć w nowym mieście, tylko będę wolał się popisać przed Billem. Jestem debilem.
Zobaczyłem, że Rich i Eds już tu byli, a więc mój plan się udał, no poza tą komplikacją w postaci gipsu na ręce Kaspbraka, ale cel uświęca środki. Szkoda tylko że Rich pewnie nadal był na mnie obrażony. Wiedziałem, że powinienem był go przeprosić, ale nie wiedziałem jak się za to zabrać, bo przyjaźniliśmy się tyle lat, że nie powinienem był zarzucać mu bycia aż takim dupkiem, w końcu każdy z losers club wiedział, że Richie gra cwaniaka, ale nie skrzywdziłby żadnego z nas, nieważne o co by chodziło.
Podszedłem do Toziera - przepraszam, wiem, że zachowałem się jak jakiś zjeb i nie powinienem był mówić tych słów, nawet nie wiem co mi odwaliło, w końcu każdy doskonale wie, że nie byłbyś w stanie skrzywdzić nikogo z nas a tym bardziej Eddiego. I nie chciałbym, żebyśmy przez taką głupią akcję przestali się przyjaźnić - przysięgam miałem ochotę rozpłakać się jak małe dziecko, ale na szczęście umiałem kontrolować swoje łzy, szkoda że niektórych słów nie umiałem kontrolować, bo gdyby nie moje głupie gadanie rano, to pewnie nie musiałbym teraz stać jak debil i zastanawiać się czy stracę właśnie przyjaciela, którego znam całe życie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eddie Kaspbrak

avatar

Age : 16
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 85
Grupa : Freshman 9th grade
Join date : 27/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Nie Wrz 30, 2018 3:05 pm

- Sam! Bev! - ucieszyłem się widząc te dwa cudowne stworzonka! Jeny stęskniłem się za nimi, a dziś miałem dzięki Richiemu tak cudowny humor... Boże chyba wpadłem w miłość.
Potem musiałem wyjaśnić, czemu mam rękę w gipsie, Sammy od razu chciał go podpisać, ale nie pozwoliłem, mówiąc, że biel jest czysta i fajna. Nie zmuszał mnie oczywiście, mimo, że troszkę się ze mnie nabijał, ale oczywiście po przyjacielsku. Gdy w końcu usiedliśmy na łóżku po chwili zjawił się Stan z Billem. Nagle poczułem przypływ złości widząc też, że Richie troszkę spochmurniał na ten widok. Głupi żydek…. Gdy podszedł do nas wstałem z miejsca i uderzyłem go w brzuch z gipsu.
- Ty wredna kupo psich odchodów, jak mogłeś powiedzieć Richiemu, że jest beznadziejny. Twoja stara jest beznadziejna! - zawarczałem na niego, a potem zrobiłem zdezorientowaną minę.
- Ah... ty chcesz go przeprosić? Ah... no dobra... to sory… nie jesteś kupą psich odchodów...- siadłem ponownie na swoje miejsce i słuchałem tych uroczych przeprosin. Dziwnie wyszło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Denbrough

avatar

Age : 16
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 51
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Nie Wrz 30, 2018 3:12 pm

Przejście z naszej części akademiku do tej wcale nie było takie proste jakby mogło się wydawać. W końcu facetom tak jakby... nie wolno wchodzić do tej części? Tak przynajmniej myślałem zawsze, chociaż nigdzie nie widziałem ani jednego woźnego ani woźnej, którzy by sprawdzali, kto tutaj wchodzi. Trochę creepy, nie? Mógłby przyjść tutaj na dobrą sprawę ktokolwiek, a oni sami z siebie mieli to totalnie gdzieś, ale no już mniejsza.
Po przywitaniu się z resztą, zobaczyłem co się wyczynia. Aż wytrzeszczyłem oczy, patrząc jak Eddie bohatersko się zachowuje w stosunku do Richarda. Kurde. Miłość mu służy. Jednakże nie może tego powiedzieć Stan, który biedny dostał w brzuszek gipsem. Podszedłem do niego, jak tylko oprzytomniał i pomasowałem mu biedny bęben.
-W-wszystko okej? - wyglądało, że to nic poważnego, bo zaraz nawet się uśmiechnął. Albo to był uśmiech przez łzy... trudno określić. -Tak czy iinaczej! - zacząłem, zanim jeszcze oni zaczęliby się żreć ze sobą. -Cieszę się, że jesteśmy tutaj wszyscy razem i możemy spędzić ssuper czas. - wow prawie się nie zająknąłem. Prawie robi wielką różnicę. Usiadłem ze Stanleyem na podłodze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Beverly Marsh

avatar

Age : 16
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 29
Grupa : Freshman 9th grade
Join date : 27/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Nie Wrz 30, 2018 3:21 pm

Długo nie musieliśmy czekać na chłopaków, bo zaraz po wyjściu Isabelle dołączyli do naszego pokoju Richie i Eddie, którzy... aaaaa trzymali się za ręce! Zaczęłam skakać jak nienormalna, bo mój ship w końcu stał się prawdziwy. Tak, jestem ich shipperką number one. Długo czekałam aż w końcu będą ze sobą oficjalnie, a tu proszę przychodzą ładnie za rączkę do nas.
Ah jak ja bardzo tęskniłam za tymi zjebami. Doszedł Billie wraz ze Stanem. Witają się z nami, potem nagle zaczyna się jakaś chora akcja. Biją się!!! Naprawdę się biją. Może bitwą tego nazwać się nie dało, bo Eds wyjątkowo chciał pokazać, że jest wspaniałym chłopakiem i nadaje się do tego, aby bronić Richa. Jakby nie patrzeć, to mu to wyszło całkiem.. Szkoda, że chciał go przeprosić, jest okej, a teraz Stan zapewne obrazi się na Kaspbraka. Co za jazda.
-Moi kochani!! Będziemy mieć świetne wyposażenie, bo nasza kochana współlokatorka poszła załatwić nam... niezły stuff. - wiedziałam, że im się to spodoba. Może poza Edwardem, ale on i tak stąd nie wyjdzie, głównie ze względu na Richiego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sammy Marsh

avatar

Tożsamość płciowa : Mężyczna
Age : 15
Orientacja : Panseksualny
Liczba postów : 36
Grupa : Uczeń
Join date : 27/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Nie Wrz 30, 2018 3:36 pm

Gdy przyszedł Eddie z Richardem, sięgnąłem po portfel i dałem siostrze 20 dolców.
- Wygrałaś... wiedziałem by głosować na te dwie kupy, Stan to pizda i nigdy mu nie powie. - jęknąłem niezadowolony. Uroczo razem wyglądali muszę przyznać, cieszyłem się, że są razem. Richie wydawał się szczęśliwy, Eddie również... wszystko się ułożyło.
Po chwili zjawił się też Stan i Bill... CZEMU TE GNOJE NIE MOGŁY PRZYJŚĆ ZA RĘKĘ? Eh... wiszą mi 20 dolców za własną nieudolność.
To było niezłe wooow, jak Eddie uderzył Stana. W sensie.. nie spodziewałem się tego po tym churchle, więc wiecie... Potem zaczął prawić Stanowi kazanie, a na koniec dowiadując się, że Stan chcę przeprosić Richa odsunął się i powiedział zwykłe "sory". Takie rzeczy tylko tutaj w moim osobistym cyrku przegrywów. I jak tu ich nie uwielbiać?
- W sumie to nie wiadomo co ona przyniesie... nie chwaliła się - zauważyłem, a gdy spojrzałem na Billa który głaskał w zabawny sposób Stana nie mogłem się nie uśmiać. Noż rozkoszne. Wyjdzie na to, że zostanę tylko ja i Bev bez partnerów. Mi to tam pasowało.
- Ale ma niezłe zderzaki. W sumie śliczna jest. - przyznałem szczerze i spojrzałem na siostrę poruszając sugestywnie brwiami. No bo... mogły by się spiknąć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Richie Tozier

avatar

Tożsamość płciowa : boy
Age : 16
Orientacja : bisexual
Liczba postów : 104
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Nie Wrz 30, 2018 4:02 pm

Fajnie wiedzieć, że dziewczyny za naszymi plecami się o coś zakładają. I to jeszcze na dodatek na nasz temat! Pięknie, naprawdę pięknie dziewczęta. Miło być w centrum uwagi, to trzeba przyznać. Czułem, że mojego dzisiejszego nastroju nic nie jest w stanie zepsuć. Dobra, może oprócz faktu, że Stanley i Bill też byli zaproszeni, a nasza relacja jest w tej chwili dość napięta. Lipa w sumie. I to wielka.

Nie zdążyłem się nawet odezwać, a Eddie wyskoczył na niego jak torpeda. Jeszcze go jebnął! Co się dzieje z moim Eddiem? Takiego też go kocham. Przyciągnąłem go do siebie jak usiadł, a na Stana patrzyłem z grobową miną. Serio. Tylko o to mi chodziło, aby zauważył i wiedział, że jestem zły na jakiego czasami się kreuję.

-Easy peasy. Już okej. Wybaczam. Sory, że nazwałem cię lipnym przyjacielem, też przesadziłem. - dobra w tej chwili już było praktycznie idealnie. Pogodziłem się z moim bff żydem, mój chłopiec stanął w mojej obronie i... właśnie! Spojrzałem na rękę Edwarda, łapiąc ją i delikatnie dając mu buzi w odkrytą część złamanej ręki. -Ty lepiej uważaj, bo jeszcze sobie coś nadwyrężysz. - złapałem go za rękę i skupiłem się na słowach dwóch Marshów. Marsze niepodległościowe.

-O, patrz Bev! Będzie coś super, plus możesz wyrwać jakąś laskę, która nie jest Benem. - puściłem do niej oczko, licząc na to, aby jej się udało. Jakby tylko Stanley i Bill się spiknęli, Bev znalazła loszkę, a Samuel również kogoś zajebistego, to byłoby normalnie jak w komedii romantycznej. Choć nasze życie bez romansu już było komedią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stanley Uris

avatar

Age : 16
Orientacja : Bisexual
Liczba postów : 100
Grupa : Freshman 9th Grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Nie Wrz 30, 2018 4:13 pm

Ja tylko chciałem przeprosić! A oberwałem z gipsu w brzuch, kuląc się, wypowiedziałem co chciałem i teraz to miałem nawet łzy w oczach. Ten mały, jebany, wkurwiający hipochondryk ma więcej siły niż myślał, albo to gips był kurewsko twardy. Chociaż przynajmniej wyglądało na to, że w końcu są razem. No i kolejnym plusem było, że Bill się zmartwił, z samego tego powodu się uśmiechnąłem. Dobra Eds dawaj bij mnie ile wlezie.
- Jest okej - odparłem, nie miałem w planach nic mówić do Edwarda, już nie miałem ochoty kłócić się z kolejną osobą. Usiadłem obok Billa na podłodze.
Zaśmiałem się, gdy Rich porównał Bena do laski. W sumie cycki już miał większe od Bev, więc chyba szło się zaliczać, a nigdy jakoś specjalnie nie ciekawiło mnie co on miał w spodniach, więc może był odwrotnością Sama? Brzydki i gruby, dodatkowo nieudolny. No bo... ja rozumiem alkohol i te sprawy, ale żeby odwalać coś takiego?
Jesli Marsh znajdzie sobie kogoś, to zostanie trójka singli w naszym gronie, chyba że stanie się magia i Bill sobie znajdzie mnie kogoś. Jednak teraz mogę mieć nadzieję, że nie będzie nikogo miał, albo obudzi w sobie jakieś uczucia do mnie. Nadzieja matką głupich, ale to ona zawsze umiera ostatnia, co nie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eddie Kaspbrak

avatar

Age : 16
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 85
Grupa : Freshman 9th grade
Join date : 27/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Nie Wrz 30, 2018 4:28 pm

Spojrzałem na Richa i chyba widziałem jak otaczają nas serduszka. Jezus byłem w miłości naprawdę. Gdy dotknął mojej ręki i ucałował ją delikatnie, myślałem, że zejdę zaraz. Ja zaraz umrę z miłości... czy jest tu mój inhalator?!
Spokojnie, to może wina tych leków przeciwbólowych jakie dali mi w szpitalu? Tych serduszek pewnie nie ma.
- W sumie pić mi się chcę, macie jakiś sok?- stwierdziłem i wstałem z łóżka, stając Stanleyowi na rękę.
- Jezus przepraszam! - krzyknąłem i schyliłem się chcąc zobaczyć czy wszystko okej, ale uderzyłem go przypadkiem ręką w gipsie w głowę. - Jejku Stan! Wszystko dobrze? - spytałem spanikowany. No halo, nie chciałem mu przecież zrobić krzywdy. Aż mi się przykro zrobiło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Denbrough

avatar

Age : 16
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 51
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Nie Wrz 30, 2018 4:35 pm

Chłopcy końcu się pogodzili, a z tego co zdążyłem wykalkulować to Ed ma wielkiego pecha dziś, którego przekłada na Stanleya. Biedaczyska. Byłem ciekawy, kiedy współlokatorka Bev wróci, nie żebym chciał, abyśmy zaczęli tę imprezę od razu od czegoś grubego i chorego, ale... wiadomo, że z pomocą jest łatwiej prawda?
Pokręciłem głową na to, co się tutaj działo. Wcześniejszy uroczy gest Richarda do Eda mnie rozczulił, więc nie chciałem być złym przyjacielem (co z tego, że oni są parą, ale kto by zwracał uwagę na takie błahostki) i sam wziąłem obolałą rękę Stana, dając mu tam krótkiego buziaka.
-Dddo wesela się zzagoi, co nie? - powiedziałem z uśmiechem i wstałem ze swojego miejsca, wyjmując z plecaka kartony picia, które przecież ze sobą przynieśliśmy, ale kompletnie o tym zapomniałem. Znalazło się tam również kilka paczek różnorakich chipsów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Isabelle Blackwood

avatar

Tożsamość płciowa : Dziewczyna
Orientacja : Homo
Liczba postów : 25
Grupa : Sophmore 10th Grade
Join date : 27/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Nie Wrz 30, 2018 4:48 pm

Cóż troooszkę mi się przedłużyła wyprawa na miasto, ale w końcu wróciłam, musiałam po drodze skombinować sobie nawet plecak, bo przecież przypał nieść niektóre rzeczy w głupiej reklamówce, nie chciałam trafić do aresztu.
Więc wróciłam do pokoju i zobaczyłam, że zebrała się tu całkiem niezła gromadka ludzi. Zlustrowałam całe pomieszczenie wzrokiem, wyglądali na pierwszaków, więc pewnie znali się z czasów przed liceum.
- Siema, jestem Izzy - przywitałam się z każdym i odłożyłam rzeczy na podłogę, plecak rzuciłam w kąt - to tak mam kilka litrów wódki, trochę czerwonego wina z kolekcji mojego brata, więc jest samo wytrawne i półwytrawne, ale może komuś zasmakuje, bardzo dobry likier, polecam całym sercem, a na późniejszą część imprezy jeszcze lepszy towar. Jak ktoś pali to w plecaku znajdziecie też fajki i zapalniczkę - przedstawiłam im sytuację i uśmiechnęłam się szeroko. Alec byłby dumny, w końcu impreza w porządnym towarzystwie. Co z tego, że sprowadziłam trochę nielegalnego towaru... zawsze są to postępy!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Beverly Marsh

avatar

Age : 16
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 29
Grupa : Freshman 9th grade
Join date : 27/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Nie Wrz 30, 2018 4:55 pm

Chłopcy mnie rozbrajali. W takich chwilach żałuję, że jestem jedyną laską w całej ekipie, bo w głowę można z nimi dostać. Dostałam przynajmniej hajs od Samuela. HA! Dobrze było głosować na reddiego, który jak zwykle mnie nie zawiódł. Nawet Bill mnie nie zawiódł, bo jego akt miłości do Stana był tak uroczy, że miałam ochotę wręcz krzyczeć na cały akademik, że mamy zakochanych.
-AWH JACY WSZYSCY SĄ CUTE. - mruknęłam tylko, rozkładając się wygodnie na łóżku. Po chwili usłyszałam, że ktoś wchodzi, przez co zwróciłam uwagę na drzwi. Ufff. Całe szczęście to Izzy. Ruszyłam dupę z łóżka i zamknęłam nasze drzwi na klucz, aby przypadkiem żadnemu nauczycielowi nie chciało się tutaj przychodzić.
-ALE MEGA! Jesteś najlepsza, serio. - jak gdyby nigdy nic z całej tej radości ją przytuliłam i zaczęłam przedstawiać wszystkich po kolei. -Okej, tutaj masz cute parkę Eddie i Richie, na dole dwóch kolejnych co powinni być razem, Stanley i Billie. Nas już znasz. - stwierdziłam i wyciągnęłam spod łóżka czerwone kubeczki. Ale się cieszę! Z radia puściłam muzykę. Może nie jakoś mega głośno, ale zawsze coś, prawda?
-Będzie super! Jak wypijemy jedno to możemy pograć w butelkę! - kochałam tę zabawę od dziecka. Teraz jesteśmy starsi i możemy dawać sobie różne zadania! Bez seksu ofc, bo Eddie by mnie zjadł... Nalałam każdemu po drinku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sammy Marsh

avatar

Tożsamość płciowa : Mężyczna
Age : 15
Orientacja : Panseksualny
Liczba postów : 36
Grupa : Uczeń
Join date : 27/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Nie Wrz 30, 2018 5:17 pm

Jak nigdy nic sięgnąłem sobie po paczkę chipsów. Tak, zdecydowanie komedia. W sumie czasami miałam wrażenie że jestem tu najstarszy, mimo że byłem tu najmłodszy. Spojrzałem to na Stana to na Eda. Co za przegrywy... W sumie to typowe dla Eda.
- Wszystko dobrze? - spytałem w sumie, bo przydałoby się wiedzieć, czy dobrze się czują. No patrząc na rumieniec Stana, gdy dostał cmoka to nie mógł się czuć źle, hehe.
W końcu zjawiła się nasza współlokatorka, całkiem fajnie wyszło. Miała sporo towaru...woah.
- Masz strasznego brata? Mogłaś go zaprosić, skoro zabrałaś mu alko. Im więcej tym lepiej -  zauwazylem. W sumie szkoda kolesia, a studenci bywają atrakcyjnj.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Richie Tozier

avatar

Tożsamość płciowa : boy
Age : 16
Orientacja : bisexual
Liczba postów : 104
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Nie Wrz 30, 2018 5:23 pm

Nawet nie wiedziałem jak to wszystko skomentować. Po prostu sobie grzecznie (jak nie ja) siedziałem i przyglądałem się dokładnie całej tej sytuacji. Moi przyjaciele potrafili naprawdę nieźle namieszać czasami. Jak wróciła ta cała współlokatorka zmierzyłem ją dokładnie wzrokiem. Aż okulary musiałem poprawić. No, w sumie to niezła. Na pewno sprawdziłaby się na lesbijskie porno z Bev. Jak nic wolę tego dzisiaj nie mówić na głos, bo jeszcze zepsuje naszej kochanej Marsh wyprawkę na prawdziwy związek.

Zabrałem jako pierwszy od Beverly drinka, którego nieco upiłem. UUUUU DOBRE. Na pewno będzie zajebista noc. Objąłem jedną ręką Eddiego w pasie, bo halo jak już go mam calutkiego dla siebie to chcę go chociaż poprzytulać okej.. Dopóki jesteśmy tak przy wszystkich to może mi nie powie czegoś w stylu RRICHIE CCO TY ROBISZ. Nie, nie miałem zamiaru się do niego dobierać.

-Baby, chcesz też? - wystawiłem do niego kubek, kątem oka patrząc na Stana i Billa, którzy także wzięli się za dobry alkohol. W sumie wino pasowałoby bardziej do Eddiego.. -Albo Ci wina mogę nalać. TY ŻYDEK KOCHANIE CHODŹ TU. -nie pytajcie, każdy wie, że moja przyjaźń ze Stanem jest specyficzna i różnie się nazywamy. Szczególnie ja. -Stanson daj mi czysty kubek. Nooo ruszaj dupę, nie mamy całej nocy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stanley Uris

avatar

Age : 16
Orientacja : Bisexual
Liczba postów : 100
Grupa : Freshman 9th Grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Nie Wrz 30, 2018 5:34 pm

Edward jebany Kaspbrak, nie zasypiaj dzisiaj. Wkurwiłbym się za to, co zrobił, ale chyba nie było to specjalnie, tylko ręka nawalała... do czasu aż Bill nie dał mi w nią buziaka, zrobiłem się cały czerwony i odchrząknąłem, chcąc przywrócić sobie zdolność mowy.
- Jest okej... - odparłem i uśmiechnąłem się do przyjaciela. Zejdę kiedyś przez niego na zawał, jest tak w chuj uroczy, że ja nie umiem wytrzymać.
Kiedy wróciła ta współlokatorka Bev, nieświadomie zmierzyłem ją wzrokiem, ładna była, idealnie pasowała do naszej przyjaciółki. Mógłbym nawet obejrzeć porno z nimi w roli głównej.
Wziąłem się z Billem za wino, bo wódka jakoś do mnie nie przemawiała, chociaż pewnie też jej spróbuję dziś, no bo jak nie teraz, to kiedy tego spróbuję? Jak państwo mi w końcu pozwoli? Nie chce mi się tak długo czekać.
Jak Rich mnie zawołał to miałem ochotę mu walnąć za wykorzystywanie mnie, ale niech sobie pobędzie szczęśliwy. Wziąłem czysty kubeczek i rzuciłem mu prosto w twarz. Nie miało prawa go zaboleć w końcu to czysty plastik! A nie będę się tam do niego fatygował, jest za daleko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eddie Kaspbrak

avatar

Age : 16
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 85
Grupa : Freshman 9th grade
Join date : 27/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Nie Wrz 30, 2018 6:06 pm

Gdy zobaczyłem dziewczynę chyba jako jedyny się martwiłem. Czy ona nie jest łobuziarą? Do tego przyniosła alkohol... Nie powinniśmy pić! A tym bardziej palić. To niezdrowe, a my jesteśmy za młodzi....
Nie podobało mi się to. Ona też mi się nie podobała. Była za stara... I okradła własnego brata! Nie no tak nie można!
- Nigdy! Od tego kogo umrzeć. Brałem dziś lekarstwa i nie wolno ich łączyć z alkoholem. A poza tym alkohol jest ciężkostrawny i osiada na wątrobie. I ty też nie powinieneś bo za 30/40 lat umrzesz przez niego. - no... Przesadziłem może trochę, ale... Taka prawda! Alkohol szkodzi zdrowiu.
- Wiecie co się stanie jak ktoś się dowie ze tu piliście!? Będą problemy. A ty... Jak mogłaś ukraść wino bratu? - skierowałrm się do Izzy. Nie no... Oni są nieodpowiedzialni!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Denbrough

avatar

Age : 16
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 51
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Nie Wrz 30, 2018 6:11 pm

Widać wszyscy już się rozluźnili. No.. prawie wszyscy. Poza Edem, który trochę za bardzo przeżywał niektóre rzeczy. Popijałem wino ze Stanem, śmiejąc się z jakichś głupich memów, które znaleźliśmy wspólnie na telefonie. Nie wiedziałem czy mam odezwać się i powiedzieć coś Kaspbrakowi, aby trochę wyluzował czy sobie odpuścić. Chociaż lepiej, abym zrobił to ja niż ktokolwiek inny z naszej paczki..
-Eddie spokojnie. Ppprzecież nic wielkiego się nnnie stanie. Nikt tttutaj nie przyjdzie i na pewno Rrrichie nie umrze aż tak szybko. Nie zzzostawi cię z dziećmi. - stwierdziłem cicho się z tego śmiejąc. Nawet by mnie to nie zdziwiło, gdyby oni za kilka lat się pobrali i adoptowali milion zwierzaków.. Albo i nie, bo Eds jeszcze powie, że ma na nie uczulenie. Tak czy inaczej może chociaż pluszaka będą mieli wspólnego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Isabelle Blackwood

avatar

Tożsamość płciowa : Dziewczyna
Orientacja : Homo
Liczba postów : 25
Grupa : Sophmore 10th Grade
Join date : 27/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Nie Wrz 30, 2018 6:51 pm

Również uścisnęłam moją współlokatorkę, w sumie to czułam, że się dogadamy, skoro lubi takie klimaty. Starałam się dokładnie zapamiętać ludzi, których mi przedstawiała. Reddie byli całkiem uroczą parką, widać dwie zupełne sprzeczności, ale takie związki były ciekawsze!
- Skoro powinni być razem, to czemu nie są? - skwitowałam na słowa Bev, no bo taka prawda! Trzeba ich trochę zachęcić do tego!
- Uh co do brata... cóż pewnie go dość niedługo poznacie, bo nie jest studentem - po co im na razie mówić, że tu uczy, jeszcze ten mały... Eddie się wystraszy bardziej niż teraz. Uroczy był.
Ludzie szybko się zabrali za alkohol, ja nie byłam im dłużna, nalałam sobie likieru do kubeczka, biednie trochę, ale lepsze to niż picie z gwinta.
- Nie bój się, mały, jestem pewna, że będziecie tworzyć zgraną parkę na długo, a nawet jak szybko umrze, to Ty w końcu do niego dołączysz i będziecie mogli się ruchać w piekle, idealny scenariusz - chciałam go pocieszyć... albo się lekko ponabijać z jego paranoi, no nieważne, znaczy nie chciałam być niemiła ogólnie, ale to zachowanie było jeszcze gorsze niż Aleca. Pomysł z butelką również wydawał mi się ciekawy, z tej imprezki może wyjść coś pięknego, a poza tym dawno nie byłam na żadnej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Beverly Marsh

avatar

Age : 16
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 29
Grupa : Freshman 9th grade
Join date : 27/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Nie Wrz 30, 2018 7:34 pm

Omg Izzy mnie przytuliła! I to na dodatek było takie kochane. Naprawdę jest ładna.. Liczyłam na to, że po tym całym alkoholu i tańcach nie zacznie mi odwalać, bo nie chciałabym powiedzieć coś głupiego przy niej. A jestem do tego zdolna, nawet nie wiecie jak bardzo.
Ani trochę nie zdziwił mnie fakt tego, że Eddie przezywa jak żaba okres. Uroczy jednak był, co to to na pewno! W sumie wszyscy z moich przyjaciol byli słodziutcy w jakiś sposób. Albo mowie tak, bo mam mega dobry nastrój, jestem pełna wigoru i chęci do super zabawy!! A na pewno taka będzie! Już było super i śmiałam się praktycznie ze wszystkiego. Nie było to o dziwo wina alkoholu, a tego, że tak fajnie rozmawiało mi się ze starszą dziewczyną!
-Oooo widzisz Eddie! Jest wam pisana miłość aż po grób! - krzyknęłam i podskoczyłam do chłopaka łapiąc go za policzki i niczym matka Teresa, ucałowałam jego czółko. -Błogosławię ten związek po wsze czasy. Amen. - złożyłam ręce niczym do modlitwy, a następnie otworzyłam okno w naszym pokoiku, bo już zaczynało robić się duszno. A w radiu leciała piosenka Nicki, do której razem z Samuelem zaczęłam odwalać dzikie densy!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   

Powrót do góry Go down
 
Pokój nr 7
Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Pokój wizytowy
» Pokój Chemika
» Pokój Gościnny (-) - Piętro
» Pokój Wspólny
» Czerwony pokój zabaw

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Northwood Highschool :: Akademik :: Blok A :: Piętro I-
Skocz do: