Northwood Highschool

Liceum Northwood zostało stworzone z myślą o osobach ze społeczności lgbt.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pokój nr 7

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Richie Tozier

avatar

Tożsamość płciowa : boy
Age : 16
Orientacja : bisexual
Liczba postów : 104
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Pon Paź 01, 2018 11:54 pm

Moje kochane maleństwo! Jak zobaczyłem na jego pięknej buźce uśmiech od razu zrobiło mi się lepiej na sercu i wróciłem z nim razem do pokoju. Naprawdę miło mi się zrobiło, gdy powiedział, że beze mnie ma być stypa. Owww, czyli Eddie uważa, że jestem najfajniejszy z tej grupki i tylko ze mną mogą się dobrze bawić, jaka słodka buba moja! Kocham go.

Przeszliśmy przez próg i... aha. To fajnie się bawią. JEBAĆ WAS. Przyciągnąłem Eddiego do siebie, po czym chwilę później już siedzieliśmy ponownie na ziemi. Sammy też nie jest przykro z powodu całej tej akcji, więc uznajmy, że nic się nie stało. Słysząc słowa mojego chłopaka, zacząłem się śmiać aż położyłem się na podłodze.

-W SUMIE ZAJEBIŚCIE. - chyba zaczynam być znowu zbyt głośno, ale... jebać konsekwencje! -Eddie spaghetti ma racje, będziecie cute parą, możecie już teraz łapać się za rączki, ruchać po kątach i całować bez opamiętania. - pewnie niektórym może się wydawać, że mam jakieś spaczone podejście do związków, ale tak to tylko inni mogą mieć. Mój związek z Eddiem jest wyjątkowy. Tak jak Eds.

Zaczęło mi trochę po tym wszystkim odwalać, dlatego dalej leżąc na podłodze, przyciągnąłem do siebie Kaspbraka, aby się na mnie położył. Oczywiście cały czas uważałem na jego biedną, złamaną rączkę. -AAAAAAA eddie spaghetti! - złapałem go w pasie i zacząłem dawać mu szybkie całusy po całej buzi. -eds daj mi buzi, i towar. Ale najpierw buzi. Dużo!


Ostatnio zmieniony przez Richie Tozier dnia Wto Paź 02, 2018 1:57 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Isabelle Blackwood

avatar

Tożsamość płciowa : Dziewczyna
Orientacja : Homo
Liczba postów : 25
Grupa : Sophmore 10th Grade
Join date : 27/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Wto Paź 02, 2018 12:05 am

Uuuu ale to było urocze! Mogliby w końcu być ze sobą, w końcu obu im się podobał ten pocałunek, można było to zobaczyć. Jednak to jak Stan wyglądał po całej akcji to było cudo. Był taki uroczy, normalnie nie wiem jak Bill mógłby się w nim nie zakochać. Sama bym to zrobiła, gdybym lubiła chłopaków.
Stanley prosił o coś mocniejszego? Spoko! Sięgnęłam do plecaka, który na szczęście leżał niedaleko mnie, więc nie musiałam wstawać i mogłam nadal mieć rudowłosą piękność na kolanach. Pogrzebałam w nim trochę i pierwszą rzeczą jaką wyjęłam była zapalniczka, po czym w końcu chwyciłam, to czego szukałam. Otworzyłam papierośnicę, w której miałam kilka gotowych jointów i rzuciłam młodemu razem z ogniem. Ciekawiło mnie, jak na to zareaguje... na szczęście miałam jeszcze pudełeczko zapałek, więc sama sobie odpaliłam jednego jako pierwsza, gdy wzięłam bucha podałam go Bev. Stęskniłam się za tym troszkę. Miałam tylko nadzieję, że Alec się o tym nie dowie, bo by mnie teraz już na pewno zajebał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Beverly Marsh

avatar

Age : 16
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 29
Grupa : Freshman 9th grade
Join date : 27/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Wto Paź 02, 2018 12:19 am

W tym pokoju działo się zdecydowanie za dużo rzeczy! Zdecydowanie!!! Nie wiedziałam gdzie mam patrzeć. Jeszcze fajnie wiedzieć, Richardzie jebany Tozierze, że całowałeś moją biedną, malutką siostrzyczkę!!! Ja to zapamiętam.. chociaż dobrze, że Eddie bardziej się nie rozpłakał i wyglądał teraz na szczęśliwego, bo nie wiem co bym zrobiła, gdyby jeszcze mi tego biednego malucha bardziej rozzłościł. Bill i Stan nieźle się również bawili, gdy Izzy kazała im się pocałować. Zdecydowanie - w tym pokoju dzieje się zbyt wiele.
Wzięłam bucha od starszej dziewczyny i musiałam przyznać, że było to zajebiste! Dawno nie miałam czegoś tak dobrego przy sobie. Zapewne z powodu braku pieniędzy, a tutaj w LA takie używki muszą być na pewno drogie.
Chciałam wyjść na świeże powietrze i trochę zaszaleć, ale żadnemu z facetów nie chciało się ruszyć dupy. W sensie Reddiego to jeszcze rozumiem... Stilly teraz zaczynają ze sobą kręcić to niech im będzie. Przymknęłam okno u nas w pokoju, jakoś w miare jeszcze ogarnęłam, przyciszyłam muzę i wzięłam dodatkowy klucz, zanim razem z Isabelle i Sammy wyszliśmy z pokoju i pognaliśmy na miasto. Czas zdobyć LA!
Wiedziałam, że Rich z Eddiem nie zostawią tak mojego pokoju bez opieki, a nawet jakby bardzo chcieli wyjść do siebie to zostawiłam im na stoliczku kluczyk. Nieźle i tak w tym pokoju jebało trawą, dlatego lekko uchylone okno powinno zdziałać cuda. Chyba, że Kaspbrak się oparami najara.

(ftsio z Sammy i Izzy)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stanley Uris

avatar

Age : 16
Orientacja : Bisexual
Liczba postów : 100
Grupa : Freshman 9th Grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Wto Paź 02, 2018 12:25 am

Sprytnie złapałem to, co rzuciła mi Izzy, ale przy tym jebnąłem się o szafkę nocną... ała. Pomasowałem głowę i odpaliłem zioło, biorąc bucha i zakrztusiłem się, gdy tylko dym dotarł do moich płuc. Nigdy nie tknąłem nawet papierosa, a teraz jarałem marihuanę. Świetnie, rodzice byliby dumni. I tak tego nie widzieli, więc nie przejąłem się nimi jakoś bardzo. W końcu oczy nie widzą, sercu nie żal, co nie?
Szczerze to nie było to jakieś dobre, ale to jak wpływało na mnie, było już lepsze. W końcu nie czułem się jak taka przerażona cipka i miałem o wiele lepszy humor, tylko nie chciało mi się nigdzie iść, gdy dziewczyny zaoferowały by się przewietrzyć.
Spojrzałem na Billa, chcąc mu coś powiedzieć, ale rozszerzyłem oczy z przerażenia - Biiiliee czemu masz głowę jeednorożcaa? - spytałem, mrużąc patrzałki, jestem pewien, że wcześniej jej nie było! W końcu nie zakochałbym się w jednorożcowym centaurze... a nie chwila, centaur to na odwrót był... nieważne, jego buźka na pewno zwykle była ładniejsza niż teraz. Chuj się odpierdalał?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Denbrough

avatar

Age : 16
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 51
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Wto Paź 02, 2018 12:33 am

Dobra, czyli Reddie się pogodzili, idealnie. Już się bałem, że zaraz wyjdzie z tego jakaś wojna pomiędzy Eddem a Samuelem i będą się bić niczym laski w kiślu, a wiadomym był fakt, że wygranym jest z góry Sammy. To prosta matematyka. Nie dość, że Eds ma złamaną rękę to jeszcze Sammy jest lepszy w samoobronie. Chyba, że Eddie oślepiłby go gazem z inhalatora.. to by było ciekawe.
Dziewczyny sobie poszły, ale zanim to nastąpiło Izzy dała mi i Stanowi dobry towar. I extra! Możemy się w końcu jakoś zabawić. Skorzystałem z okazji i wziąłem kilka buchów, bo Rich z Eddem odpierdzielali jakieś tańce godowe na podłodze. Zrobiło się ciemniej w pokoju jak męskie grono zostało samo, ale... o kurwa. STAN MNIE WIDZI JAKO JEDNOROŻCA. A on...
-Ty masz natomiast dziwnie długie palce... a twoja szyja... ona jest taka wiotka... - co się odpierdziela. I CZEMU JA SIĘ NIE JĄKAM PO TYM ZIELSKU? Może ono ulecza nie tylko duszę, a również wady wymowy?! O CHOLERA. Złapałem Stana za rękę i niczym ninja przeszedłem przez tych dwóch pedałków, kierując się do drzwi. -Mister wiotka szyja mamy misje w szkole.. słyszysz te głosy wołające nasze imiona? Idziemy! - wyszedłem razem z nim, w sumie nie do końca wiedząc nawet gdzie idę, bo wszystkie ściany były dziwnie niebiesko zielone w mojej głowie..

(z tematu z weed Stanem)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eddie Kaspbrak

avatar

Age : 16
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 85
Grupa : Freshman 9th grade
Join date : 27/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Pią Paź 05, 2018 11:07 pm

Nie wiem jak to się stało, ze nagle tylko ja i Richie zostaliśmy sami. Wcześniej jeszcze ta ladacznica dała im marihuanę! Prawdziwą i nie leczniczą! Jak mogła? Czułem ten dziwny zapach, czy można się najarać od wdychania oparów? O nie chyba się najarałem. Padłem na podłogę, a raczej delikatnie zostałem pchnięty przez Richa. O nie, nie umiałem się utrzymać, ani go odepchnąć, więc musiałem być najarany. No i palce Richa były dużo dłuższe niż pamiętałem, a nad jego głową widziałem tęczę. Wyglądał tak.. gejowsko.
- Nie będziesz jarał na mojej zwarcie! Warcie! Zawarcie! Znaczy zażarcie.. nie czekaj... masz mnie teraz całować! - rozkazałem. Na szczęście wszyscy się ulotnili nim to powiedziałem. Zacząłem ściągać koszulkę Richa, ale nie dałem rady bez jego pomocy. Gdy ją ściągnął patrzyłem zdumiony na jego ciało.
- AAAAAAAAAAAAAAAAA- krzyknąłem przerażony i odsunąłem się. - One gryzą? Od kiedy wyglądają jak ty? - spytałem przerażony miziając palcem jego sutek. Czemu one miały jego twarz??? I czemu gdy Rich coś mówił, jego sutki także się odzywały? Ja też tak chcę... jak on ich tego nauczył?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Richie Tozier

avatar

Tożsamość płciowa : boy
Age : 16
Orientacja : bisexual
Liczba postów : 104
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Pią Paź 05, 2018 11:27 pm

Mi osobiście nie przeszkadzał fakt, że zostałem sam w pokoju z Eddem! W sumie to liczyłem na to po kryjomu, ale nic nie mówiłem, żeby nie wyszło, że jakiś zboczony jestem czy coś. DOBRA MOŻE I JESTEM, ALE nie mam zamiaru go zgwałcić, ok. Po pierwsze, następnego dnia by mnie zabił, po drugie wolałbym, aby każdy z nas miał z tego przyjemność.

I moje mizianko i całowanko szlak trafił, bo Eds najarał się oparami. Co prawda trochę dawało w tym pokoju zielskiem, ale dla mnie to i tak trochę za mało. Dodatkowo tak pierdolił od rzeczy, że nie wiedziałem czy mam się śmiać czy może po prostu poczekać aż mu przejdzie.

-Jesteśmy chociaż krok do przodu. Sam mnie rozebrałeś. - uśmiechnąłem się do niego głupkowato, odkładając swoje okulary na stolik nocny. Zdecydowanie na podłodze nie będzie nam zbyt wygodnie. Dlatego na jego komentarze tylko przewróciłem oczami i podniosłem go, kładąc na łóżku Bev. -One nie, ale ja mogę Cię ugryźć, jeśli chcesz. - mruknąłem, siadając na łóżku i układając sobie Edwarda na kolanach, przodem do mnie. No.

Złapałem go za biodra, przysuwając jeszcze bliżej siebie, aby było mi go łatwiej całować. Cmoknąłem go kilka razy w usta, przechodząc powoli z pocałunkami na jego szyję, a wzdychający mi do ucha Eds to o wiele za dużo. No. Tym bardziej jak jest się po alkoholu, oparach maryśki i z faktem, że ma się uroczego chłopca na kolanach. Przez co zrobiło mi się trochę za gorąco, oraz trochę za ciasno w niektórych miejscach. -Kurwa. - prychnąłem, łapiąc Eda za policzki i mocno całując go w usta, aby przypadkiem tego nie zauważył. Kto wie, co ten biedny dzieciak może zrobić w takim stanie..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eddie Kaspbrak

avatar

Age : 16
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 85
Grupa : Freshman 9th grade
Join date : 27/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Pią Paź 05, 2018 11:47 pm

- No bo chcę ci zrobić malinkę i possać suty, na porno zawsze to się każdemu podoba... ale boję się tych główek... a co jak nie będą mogły oddychać i się uduszą? Jak się uduszą to.. czy umrą? Będziesz miał sine, zimne, uduszone suty??? - spytałem go szczerze zmartwiony. Nie chcę uśmiercić tych ślicznych, dwóch małych główek.
Siadłem zaraz na jego kolanka, nie protestując, bo on był taaaaaaaaaaaakiiii seksowny bez koszulki. Ale te główki robiły się nieco creepy jak tymi ślepiami mnie obserwowały.
- Nie możesz mnie ugryźć... w ślinie mamy pełno zarazków i bakterii. - zauważyłem. Na niektóre pocałunki reagowałem zdecydowanie za mocno, więc poza sapnięcami, czasami były też urocze pojękiwania. Poczułem coś twardego przy swoim kroczu, ale nie zdążyłem spojrzeć, bo pocałunek RIcha zrobił się zaborczy i cholernie miły. W końcu jednak spojrzałem w dól.
- Obciągnę ci tylko jeśli umyjesz swego penisa. Robiłeś siusiu, nawet nie wiesz ile tam jest zarazków... ale ci obciągnę. Mogę?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Richie Tozier

avatar

Tożsamość płciowa : boy
Age : 16
Orientacja : bisexual
Liczba postów : 104
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Pią Paź 05, 2018 11:58 pm

-Eddie spaghetti... rozpierdalasz mnie dzisiaj. - pokręciłem głową, starając się nie zacząć śmiać, bo jak zacznę to nie przestanę i zapewne się uduszę, a tego to bym raczej nie chciał. Przede mną jeszcze całe życie, a u boku mam mieć Edwarda, który będzie za kilka lat Edwardem Tozierem, tak! To zbyt piękna wizja, aby kończyć swój żywot akurat teraz.

-Kotek, tyle zarazków ile ty ze mną wymieniłeś naszymi buziakami, to jest pikuś. - no co, taka prawda. Chociaż całowanie się i tak jest podobno mniej obrzydliwe niż podawanie sobie ręki, także no. I na moje cholerne nieszczęście, mój spaghetti musiał zerknąć na dół i to... co on powiedział... czy to mój Eddie?

Przyłożyłem rękę do jego czoła. Cholera. Nie ma gorączki. -Te opary Ci chyba zaszkodziły, skarbie. - mój Eds nigdy by mi czegoś takiego nie zaoferował, ale... no.... CZUŁEM SIĘ JAK W KROPCE. Jaki normalny facet nie potrzebuje czegoś takiego w tej chwili, jeszcze od tak słodkiego chłopca... -Eeeee nooo.. kąpałem się zanim tu przyszliśmy, a w sumie to nie byłem w kiblu ani razu od tego momentu. - a co ja mu miałem powiedzieć. Edda mi pojebało.


Ostatnio zmieniony przez Richie Tozier dnia Sro Paź 10, 2018 12:58 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eddie Kaspbrak

avatar

Age : 16
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 85
Grupa : Freshman 9th grade
Join date : 27/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Sob Paź 06, 2018 12:10 am

No w sumie racja... za dużo dziś się całowaliśmy, jak wytrzeźwieje będziemy musieli ograniczyć pocałunki bo teraz? Nie ma opcji. Za bardzo mi się to podobało, a póki czułem przypływ odwagi chciałem ją wykorzystać w 100 procentach. Zszedłem z jego kolan i klęknąłem przed nim.
- N-no ale wiesz,że zamka też nie rozepnę jedną ręką? Możemy rozjebać ten gips i się po prostu wspólnie macać? Albo nie... dobra jednak nie jestem tak najarany, by to zrobić. - mruknąłem i z jego pomocą udało mi się odstać do... jego parówki.
- ... NIE TO JEDNAK ZA WCZEŚNIE. - podniosłem się i położyłem się na oddzielnym łóżku Bev zamykając oczy i.. zasypiając po prostu po parunastu sekundach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Richie Tozier

avatar

Tożsamość płciowa : boy
Age : 16
Orientacja : bisexual
Liczba postów : 104
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Sob Paź 06, 2018 12:14 am

NO NIE WIERZĘ. Rozjebać ten gips i się po prostu macać, to ja mogę razem z gipsem kochaniutki. W sumie to Eds tak pode mną, wyglądał mega seksownie, ale... TAK, ZDECYDOWANIE NIE WIERZĘ. Tak się cofnąłem, że aż pierdolnąłem głową o ścianę. Świetnie. Mi też było miło i przyjemnie, Edward.

Gdy ten zasnął, to sam zająłem się swoim problemem, aby po wszystkim położyć się obok niego, przykryć kołdrą i zasnąć. Beverly chyba się nie obrazi za fakt, że spaliśmy w jej łóżku. Poza tym Eddie jest tak malutki, że zmieściliśmy się tutaj bez problemu. Miałem nadzieję, że mnie tylko nie zabije ani nie zwali z łóżka rano, bo to na pewno nie byłby przyjemny początek dnia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eddie Kaspbrak

avatar

Age : 16
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 85
Grupa : Freshman 9th grade
Join date : 27/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Sob Paź 06, 2018 12:40 am

O dziwo nie wierciłem się, więc było dobrze. Spałem sobie spokojnie.. no prawie, bo we śnie byłem w mieście męskich sutów, które mnie goniły i chciały się bawić, a ja uciekałem przerażony, ale śmiejąc się jak głupi.
Ranek był bardzo przyjemny. Obudziłem się powoli i wtuliłem w Richiego całując delikatnie jego usta na dzień dobry. Potem zrozumiałem co zrobiłem, więc odsunąłem się na tyle ile mogłem. O szlag... O SZLAG DO CZEGO WCZORAJ DOSZŁO. Spojrzałem na tors chłopaka. Zero dodatkowych głów.. troszkę szkoda, teraz te suty wyglądały nudno.. ale przynajmniej te dwie pary małych oczek nie patrzą tak strasznie na mnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Richie Tozier

avatar

Tożsamość płciowa : boy
Age : 16
Orientacja : bisexual
Liczba postów : 104
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Sob Paź 06, 2018 10:00 am

Miałem taki zajebisty sen!! Razem z Edwardsowi pojechaliśmy na wakacje w góry, gdzie mieliśmy oczywiście wspólny pokój. Spędziłem z nim cały tydzień, a jeszcze jakby tego było mało to w moim śnie zgadzał się uprawiać ze mną seks i nawet sam tego chciał. Nie mogłem go powstrzymać! Wierzę, że to sen proroczy.

Obudził mnie ruch obok mnie, a potem dostałem czymś mokrym w usta. Otworzyłem oczy, a obok mnie... a raczej już nieco dalej ode mnie leżał Eddie. Pokręciłem głową i przyciągnąłem chłopaka do siebie, przytulając go mocno.

-Aaaa dzień dobry moja kruszynko droga. Jak się spało? Czy mój Eddie bear ma ochotę na śniadanie? - gdyby nie takt, że musimy dzielić kuchnie z jakimiś przyjebami z innej części akademika, to bym nawet wstał i poszedł zrobić mu śniadanie do łóżka. Oj tak.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eddie Kaspbrak

avatar

Age : 16
Orientacja : Homosexual
Liczba postów : 85
Grupa : Freshman 9th grade
Join date : 27/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Pon Paź 08, 2018 4:57 pm

Poczułem jak szkarłat okrywa me policzki, jak serce przyśpiesza gdy piękne, ciemnobrązowe oczy patrzą na mnie z uczuciem. Głupi baran... Czemu on tak do mnie mówi? Schowałem głowę w poduszkę, która pachniała nim i mną oraz... proszkiem do prania marki Ariel. Głupie alergiczne proszki, mam nadzieję, że nie będę miał na nie uczulenia.
Pociągnąłem nosem i podniosłem się uderzając głową o łóżko wyżej.
- KURWA MAĆ MAM DOŚĆ - jęknąłem i położyłem się na nowo. Moja głowa....
- Nie chcę... albo chcę. Zajmij się tym, chcę owsiankę z borówkami... a ja idę się umyć... - powiedziałem i zszedłem z łóżka idąc do pokoju, a potem do łazienki.
/z.t/
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Richie Tozier

avatar

Tożsamość płciowa : boy
Age : 16
Orientacja : bisexual
Liczba postów : 104
Grupa : freshman 9th grade
Join date : 26/09/2018

PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   Pon Paź 08, 2018 10:16 pm

Już chciałem jako kochany chłopak zaproponować Eddiemu jakiś masaż, przez to, że uderzył się w swoją biedną, obolałą główkę, ale no.. Polazł sobie ode mnie. W sensie rozumiałem powód oczywiście, bo sam z chęcią wziąłbym jakiś prysznic. Po takiej nocy chyba by wypadało, co nie? No właśnie.

Natomiast jego wspominka o jedzeniu trochę mnie rozwaliła. Skąd ja mu tutaj wytrzasnę coś takiego? Wpadłem na o wiele lepszy pomysł o tak. Romantyczny prysznic we dwoje, aby potem pójść na miasto zjeść wspólne śniadanie. O wiele lepsze niż nudne żarcie w akademiku.

Dlatego chwilę po nim, zebrałem się i wyszedłem z pokoju dziewczyn, zostawiając w miarę jakiś tam porządek.

( z tematu )
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój nr 7   

Powrót do góry Go down
 
Pokój nr 7
Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3
 Similar topics
-
» Pokój wizytowy
» Pokój Chemika
» Pokój Gościnny (-) - Piętro
» Pokój Wspólny
» Czerwony pokój zabaw

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Northwood Highschool :: Akademik :: Blok A :: Piętro I-
Skocz do: